facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -
    "Droga do zapomnienia" to niestety kolejny film, który niespecjalnie polecam. Choć Colina Firtha kocham nad życie (♥!), to jakoś seans dłużył mi się niemiłosiernie! 



    (Fot. film.dziennik.pl)

    Opowieść sama w sobie całkiem niezła. 
    Eric Lomax (Colin Firth) jest typowym Brytyjczykiem - tajemniczym, małomównym, melancholijnym. Pewnego dnia w pociągu poznaje piękną nieznajomą - Patti (Nicole Kidman), w której zakochuje się ze wzajemnością. Po szybkim ślubie idylla kończy się. Przyczyną problemów jest niepokojąca tajemnica związana z przeszłością Erica, który w młodości, pełniąc funkcję brytyjskiego oficera, został pojmany przez Japończyków podczas II wojny światowej. Przebywając w obozie jenieckim był zmuszany nie tylko do wykańczającej, nadludzkiej pracy przy budowie Kolei Śmierci, ale również niezwykle brutalnych przesłuchań, podczas których otarł się o śmierć. Teraz, wspierany przez ukochaną, wyrusza na poszukiwanie swojego japońskiego oprawcy. 



    (Fot. interia.dziennik.pl)

    Wierzę (może naiwnie), że książka jest naprawdę dobra, ale to ekranizacja po prostu nie wyszła. 
    Dlaczego się nie udała? Trudno powiedzieć. Może montaż był zbyt monotonny, może akcja jakoś rozmyta, może nudna i mdła Nicole Kidman (czyli taka jak zwykle). Przyczyna leży chyba gdzieś pośrodku. Albo po części w każdym z wyżej wymienionych elementów.



    Tak czy siak całość dość przeciętna. I zdecydowanie za długa! 



    Continue Reading
    Wybrałam się na "Imigrantkę". Bo obsada zacna, bo tematyka interesująca, bo klimat lat 30. zwykle prezentuje się całkiem nieźle. I to był mój błąd! Ogromny!


    Główny minus produkcji Jamesa Gray'a to przede wszystkim słaby scenariusz. Niestety, choć historia zapowiada się ciekawie, w pewnym momencie rozłazi się i staje się mdła. Nijaka. Na dodatek ciągnie się niemiłosiernie (2 godziny seansu, w którym akcja wlecze się jak flaki z olejem, to zdecydowanie za długo!).

    Filmu nie ratują piękne stroje, obecność wspaniałego Joaquina Phoenixa czy nie gorszego Jeremy'ego Rennera, starania Marion Cottilard i jej próby mówienia po polsku. W zasadzie żadna z postaci nie chwyta za serce. Owszem, ich czyny wzbudzają w widzu jakieś emocje (złość, wsparcie, współczucie), ale nie na tyle, żeby porwać. Nie na tyle, żeby uratować film.


    (Fot. stopklatka.pl)

    Kiedy akcja zaczynała nabierać już kolorów, nastąpił zwrot, który zupełnie mi nie odpowiadał. Który niespecjalnie przypadł mi do gustu. Na pewno znajdą się i tacy, którzy będą bronić produkcji, znajdą kilka jasnych punktów, ba - nawet z tego, co uznałam za drastyczne przewinienia, zrobią zaletę. Ale cóż mogę dodać: kino ma to do siebie, że każdy z nas może odbierać je zupełnie inaczej i chyba to jest w nim jedną z najpiękniejszych rzeczy :)

    Pozostaję więc przy swojej opinii i dobrze radzę: Broń Boże nie idźcie na "Imigrantkę"!


    (Fot. filmweb.pl)

    Continue Reading

    Ostatni weekend miałam z namiastką kina greckiego. Widziałam oczywiście "Grek Zorbę". Dopiero teraz - aż wstyd się przyznać. Ale cóż - każdy ma jakieś zaległości. Nawet w kultowych pozycjach!


    Film naprawdę bardzo dobry! Polecam!


    A dlaczego?



    (Fot. theguardian.com)


    Najbardziej podoba mi się jedna z głównych myśli. Aby chwytać chwilę, żyć najpełniej jak się potrafi, czerpać z życia. Postać Zorby - szalonego, niezwykle kontaktowego i optymistycznie nastawionego do wszystkich i wszystkiego Greka, jest świetna. Jego radość życia przebija z ekranu nawet 50 lat po premierze filmu!!! Co prawda, mamy też (lekko?) gorzki posmak. Widzimy stracone szanse, niewykorzystane momenty, utracone nadzieje. Ale to również stanowi część ludzkiego istnienia i nie sposób pokazać prawdziwego życia bez elementu smutku, cierpienia czy żalu.




    Continue Reading
    Co mogę napisać o najnowszej produkcji Wesa Andersona? Na pewno to, że jest GENIALNA! Nie znam twórczości tego reżysera. Widziałam zaledwie "Kochanków z Księżyca", w których wręcz się zakochałam.  Ale niestety (JESZCZE!) nic poza tym...


    Nie zmienia to jednak faktu, że została oczarowana tym, co zobaczyłam. Na ekranie przez cały czas mamy serwowane przepiękne widoki! Jeśli szczęka opadła Ci w ciągu pierwszych 10 minut, to niemal gwarantuję, że nie pozbierasz jej do końca filmu :)




    (Fot. stopklatka.pl)


    Dzieło Wesa już od pierwszych sekund za serce chwytają niesamowite barwy, piękne obrazki. Cała scenografia jest iście bajkowa. A ten niesamowity efekt przepięknego "widoczku" potęguje ironiczny humor, wartka akcja i świetny soundtrack. 


    Wspaniali bohaterowie są kolejnym plusem produkcji. Postać konsjerża (Ralph Fiennes), młodego pisarza (Jude Law), boya hotelowego (Tony Revolori) czy początkującej cukierniczki (Saoirse Ronan) są naprawdę cudowne! Każdy wyróżnia się czymś innym, każdy w inny sposób jest przerysowany. 



    (Fot. stopklatka.pl)


    Całość ogląda się fantastycznie! Nie wiadomo kiedy mija 1,5 godziny seansu. Dlatego jeszcze raz BARDZO POLECAM :))




    Continue Reading

    Zadanie było niełatwe. Wybrać 20 najlepszych soundtracków i stworzyć z nich ranking. Spisując kolejne tytuły i przesłuchując coraz to więcej kawałków doszłam do wniosku, że 20 pozycji to wciąż za mało! Specjalnie dla Was wyłoniłam więc 25. Kolejny problem pojawił się podczas ich hierarchizacji. Bo niby na jakiej podstawie genialny utwór z "Grease", "Her" czy "Misji" ma być wyżej albo niżej w zestawieniu niż np. kawałek z "Forresta Gumpa"? Nie wiem. Ułożyłam je tak jak czułam, dlatego reklamacji nie przyjmuję...;)



    25. GWIEZDNE WOJNY

    Kultowa seria, której jednak nie zaliczam do swoich ulubionych. Mimo wszystko muzyczny temat wiodący jest mi bliski i otwiera ranking najlepszych soundtracków.



    24. TAŃCZĄCY Z WILKAMI
    Filmu nadal nie widziałam. Znam zaledwie urywki. Ale i tym razem ścieżka dźwiękowa to zupełnie inna bajka...:)

    23. ABSOLWENT

    Przedstawiać nie trzeba. Ani filmu, ani muzyki.



    22. INTO THE WILD

    Niezwykły film, niesamowita historia (prawdziwa!), świetny soundtrack.



    21. INDIANA JONES

    Kolejny temat przewodni kolejnej serii. Bo kto się oprze Indianie...? :>



    20. JAMES BOND

    Bohater idealny. Sprytny, inteligentny, czarujący. Muzyka nie może być gorsza. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby tego kawałka! :D



    19. GREASE

    Pierwszy film do potupania nogą. Nie sposób oglądać go i nawet nie drgnąć! :)



    18. ZAPACH KOBIETY

    Niesamowita kreacja Ala Pacino i fenomenalna scena tanga!




    17. DOBRY, ZŁY I BRZYDKI
    Nie należę do fanów westernów. Zwykle opowieści te oglądam dość rzadko i pobieżnie. Ale mam kilku swoich ulubieńców. Głównie cenię ich właśnie za fantastyczną muzykę! Pierwszy przykład poniżej :)




    16. AMELIA

    Czy jest ktoś, kto tego nie lubi?



    15. TOP GUN

    Totalny klasyk. Tak film, jak i muzyka.
    [PS Uprzedzam - nie, nie jestem fanką Toma Cruise'a ;)]



    14. SIEDMIU WSPANIAŁYCH

    I oto kolejny soundtrack z westernu. Geniusz!



    13. ROCKY

    Numer rzekomo pechowy, ale Rocky to urodzony zwycięzca. Sama muzyka o tym świadczy! :]



    12. ONCE

    Oglądałam ten film daaaawno temu. Nie byłam do niego szczególnie przekonana. Ale po seansie zmieniłam zdanie! Sama historia jest genialna. Jej bohaterowie również. Co najlepsze on nie jest żadnym przystojniakiem, jej nie uznalibyśmy za hollywoodzką piękność, a ich losy to bardziej gorzka niż słodka opowieść o życiu i miłości. Jednak cały klimat budują tutaj nie tyle dialogi, co właśnie muzyka. Ona jest trzecim głównym bohaterem.
    I przyznam szczerze, że to był chyba jedyny punkt rankingu, w którym nie wiedziałam którym z utworów podzielić się z Wami [polecam cały soundtrack!].



    11. LOVE STORY

    Tego filmu nie widziałam. Ale wiodącego kawałka nie sposób nie znać.... Kojarzycie?



    10. FORREST GUMP

    Uwielbiam ten film! Jest pełen emocji. Wszystkich! A dobroduszność głównego bohatera rozkłada mnie na łopatki. Za każdym razem! :-)

    9. OJCIEC CHRZESTNY

    Znowu klasyk. I znowu cudowna muzyka. Absolutnie kultowa!





    8. TANGO
    Film mam na liście "do nadrobienia", ale utwór Zbigniewa Preisnera to jedna z moich perełek.




    7. DIRTY DANCING
    Tego filmu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. I tej piosenki! :D



    6. BANDYTA

    Tak film, jak i muzykę polecam każdemu!!!



    5. ONA
    Najnowsze odkrycie. Niezwykłe!


    4. ATLAS CHMUR
    Film jest badziewny! Do granic możliwości. Nudny, nijaki, zdecydowanie za długi. Ale soundtrack chodzi za mną już od ponad roku! Ewidentnie jest jakaś magia w tych nutach....:)


    3. NIETYKALNI
    Niezwykła historia (prawdziwa!), świetna muzyka. Która również - jak ta z "Atlasu chmur" - czaruje.

    2. GLADIATOR

    Piękny film, fenomenalny kawałek. Więcej mówić/pisać nie trzeba.




    1. MISJA

    Mój faworyt! Od zawsze. Na zawsze (chyba)!
    [Dla mnie taka właśnie melodia jest grana w niebie...:-)]




    Continue Reading
    Chcecie pewniaka? Dobry film, który jest mądry i zabawny? Polecam komedię "Ani słowa więcej". Nie jest to kino najwyższych lotów, ale produkcja spodoba się osobom, które lubią solidne kino ukazujące życie przeciętnych ludzi zamiast zbyt brutalnych lub za słodkich wycinków rzeczywistości.


    (Źródło: kinoactive.pl)


    Historia dość prosta. Rozwiedziona kobieta na przyjęciu poznaje mężczyznę, z którym zaczyna randkować. Nie jest nim zafascynowana, lecz od słowa do słowa zaczyna się z nim dogadywać. Aż wreszcie patrzy na niego przychylnym okiem. Co najlepsze, w międzyczasie, zupełnie nieświadomie, zaprzyjaźnia się z jego byłą żoną, a to wyraźnie komplikuje sprawę.

    (Źródło: filmweb.pl)

    Z jednej strony historia jest zabawna. Dialogi bywają pocieszne, jak i sami bohaterowie (świetna postać grana przez Jamesa Gandolfini!). Dodatkowo uśmiech na twarzy budzi podejście dojrzałych ludzi, (którzy mają już spory bagaż życiowych doświadczeń), do zauroczenia, miłości, nowego związku. Patrząc jednak z drugiej strony to po prostu życie. Wzloty, upadki, chęć związania się z kimś, obawa przed kolejnym rozczarowaniem, strach przed byciem porównywanym, walka o (samo)akceptację i zdefiniowanie własnych celów/marzeń.

    Śmiało polecam, choć na pewno nie dla wszystkich.


                                              
    (Źródła: kinoactive.pl i youtube.com)

    Continue Reading
    Choć horrorów zwykle unikam jak ognia, ostatnio skusiłam się na "World Waz Z" z Bradem Pittem w roli głównej. Przyznam, że sięgnęłam po tytuł dość niechętnie. I nie spodziewając dobrego widowiska. Jak duże było więc moje zaskoczenie...!


    (Źródło: evidencemag.com)

    Fabułę na pewno znacie: niezidentyfikowany, zabójczy wirus rozprzestrzenia się przez ugryzienie i przemienia zdrowych ludzi w zombie. Jego pochodzenie jest nieznane, a liczba zainfekowanych rośnie w zastraszającym tempie. Były pracownik ONZ Gerry Lane (Brad Pitt), stara się znaleźć sposób na powstrzymanie pandemii. Osamotniony na polu walki (niczym ostatni sprawiedliwy) usiłuje ustalić, co jest przyczyną ogólnoświatowej plagi, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo własnej rodziny.

    (Źródło: youtube.com)

    Historie o zombie nigdy do mnie nie przemawiają (dlatego nie widziałam więcej niż 2-3 odcinków "The Walking Dead"). Tak już mam. Ale tym razem ani krwiożercze stwory mnie nie odstraszyły, ani dość absurdalna fabuła. Dobrnęłam do końca i przyznam nawet, że film był całkiem przyzwoity. Zresztą reżyser Marc Forster ma na swoim koncie kilka niezłych filmów (spośród tych, które już widziałam najbardziej podobał mi się thriller psychologiczny "Zostań" z Ryanem Goslingiem).

    Nie jest to najwyższa półka (o nie!), ale solidny kawałek kina akcji i science-fiction, które w rezultacie okazuje się "zjadliwe" także dla sceptyków :)


    (Źródła: tehfilmchair.com i fdb.pl)



    Continue Reading
    Newer
    Stories
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      4 miesiące temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top