facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    "Wolny strzelec" to jedna z najgłośniejszych produkcji roku. Przez wielu bardzo wyczekiwana. Dystrybutorzy zarzucali nas superlatywami, którymi ją określano: "przykład wielkiego aktorstwa, które jest przyjemne w oglądaniu", "hołd dla ludzkiej nikczemności i cudowna celebracja mroku", "czarny koń wyścigu oscarowego". Jaki jest odbiór filmu z perspektywy polskiego widza? To proste  równie zachwycający!

    (Źródło: kcci.com)

    Louisa Blooma poznajemy jako życiowego nieudacznika. Kradnie, wplątuje się w bójki, jeździ rozklekotanym autem, w którym przechowuje swoje nielegalne zdobycze. Bezskutecznie poszukuje jakiejkolwiek pracy. Jest osamotniony, zostawiony na pastwę losu. Pewnej nocy staje się świadkiem niebezpiecznego wypadku drogowego. Widzi płonące auto, z którego - narażając własne życie - dwaj policjanci próbują wydostać kobietę. Momentalnie na miejscu zdarzenia pojawiają się łowcy sensacji - ekipa operatorów kręcąca krwawe historie miasta: pożary, morderstwa, rabunki, pościgi. Widząc ogromny potencjał finansowy i zawodowy w takim zajęciu Louis chce jak najszybciej zacząć. Zaopatruje się w odpowiedni sprzęt, skrzętnie zdobywa niezbędną wiedzę i... rusza w pogoń za newsem! 



    (Źródła: film.interia.pl i stopklatka.pl)

    W tej walce o pierwszeństwo przy nagrywaniu rodzinnych dramatów, o najdogodniejszą pozycję przy ofiarach wypadków, o najlepsze ujęcia zmasakrowanych zwłok jest bezwzględny. Widać, że absolutnie nie ma żadnych skrupułów, żadnych zahamowań. Nic go nie ogranicza, nie kieruje się żadnymi normami. Chęć bycia na szczycie to jedyny cel jego istnienia. 
    To karierowiczostwo przejawia się w jego rozmowach z innymi ludźmi. Motywacyjne przemowy kierowane do podwładnego, aspiracyjne wystąpienia przed telewizyjną weteranką - Niną czy rozmowy z głównym konkurentem, pełne są Bo Lou jest genialnym manipulatorem. Potrafi podświadomie wpływać na decyzje innych albo umiejętnie ich szantażować. Widząc konkretne efekty takich działań wie, że ma w swoich rękach ogromną broń, której ani razu nie zawaha się użyć. 


    (Źródła: businessinsider.com i blogs.indiewire.com)

    Tłem dla działań niezrównoważonego Lou jest mroczne Los Angeles. Bo w "Wolnym strzelcu" widzimy Miasto Aniołów z zupełnie innej strony. Nie obserwujemy już miasta wielu możliwości zawodowych, błogiej egzystencji pięknych i bogatych. To przerażający moloch, w którym za każdym rogiem czai się zło. Czasami bardzo wyraźne, bezpośrednie jak drobni złodzieje czy chuligani, innym razem niepozorne, podstępnie wdzierające się do naszych domów.  

    (Źródło: youtube.com)

    Poczucie zbliżającego się niebezpieczeństwa, wzrastającej przestępczości potęgują media. Nieustannie krążą wokół tematów mocnych, brutalnych, groźnych. Usilnie próbują dostarczyć widzom sporą dawkę strachu. Na pierwszych rzut oka motywacja właścicieli stacji telewizyjnych w dostarczaniu złowieszczych informacji może wydawać się całkiem dobra - chcą uświadomić, że nigdzie nie możemy czuć się w pełni bezpieczni i zawsze należy zachować czujność. Ale niezmiernie szybko poznajemy prawdziwe oblicze telewizyjnych kuluarów. Nakręcanie spirali zła występującej coraz częściej w Los Angeles ma zapewnić wyższą oglądalność porannego programu informacyjnego, a tym samym pozytywnie wpłynąć na budżet stacji. Ot, rzeczywistość...

    W tym wszystkim wyraźnie widać bezmiar chciwości. I żądzy władzy. Przez ekran przedziera się upadek jakiejkolwiek moralności. Szczególnie mocno zarysowuje go postać Lou wybitnie zagrana przez Jake'a Gyllenhaala. Już w pierwszych minutach seansu w jego oczach dostrzegamy przerażające podniecenie, gdy staje się naocznym świadkiem ludzkiej tragedii. Błyskawiczna myśl, że na wyłapywaniu podobnych krwawych zdarzeń może dużo zarobić sprawia, że dostaje motywacyjnego kopa i nic nie jest już w stanie go zatrzymać. Do celu dąży po trupach. Dosłownie! Nie oszczędza nikogo. Nawet mając możliwość uratowania czyjegoś życia, nie próbuje, bo nie ma z tego wymiernej korzyści.


    (Źródła: collider.com i ajaylee.wordpress.com)

    Składników, które bardzo pozytywnie wpływają na odbiór filmu jest cała masa. Powalający Jake Gyllenhaal, który - jak dla mnie - nigdy był aktorem z najwyższej półki (po tej roli nominacja do Oskara zdecydowanie mu się należy!!!), wciągająca fabuła osadzona w mieście snów, któremu bliżej jest jednak do miasta koszmarów oraz świetnie napisane dialogi! Część wypowiedzi zwalała widownię z nóg. Niektóre szokowały, inne niezwykle śmieszyły, ale w przerażający sposób, bowiem łączyły element humoru z brutalną rzeczywistością Los Angeles oraz nieobliczalnym Louisem. Nigdy nie było wiadomo, czy to, co mówi jest żartem, błahostką, czy jednak zakamuflowaną formą groźby. 
    I tak jak Nina nie wiem czego spodziewać się po szalonym Louisie w czasie ich wspólnej kolacji, tak widz nie ma pojęcia, co za chwilę może zdarzyć się na ekranie. A to jest wielka zaleta produkcji!

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      4 miesiące temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      3 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top