facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Kolejny WFF za nami. Kolejne dni spędzone w kinie, z bieganiem z Kinoteki do Multikina oraz szukaniem sal, zaliczone. Co widziałam na 34. edycji festiwalu? Co polecam? Czytajcie poniżej!

    (Źródło: radiozet.pl)

    RAFIKI,
    reż. Wanuri Kahiu

    Kenijski dramat o miłości. Lesbijskiej. To jedna z tych produkcji, które niemal cudem trafiają na nasze ekrany. A szkoda. Bo to obraz Wanuri Kahiu jest naprawdę dobry. Dwie dziewczyny stojące na progu dorosłości. Dwie zupełnie różne młode kobiety, o innych osobowościach. Dwie córki mężczyzn rywalizujących ze sobą w lokalnych wyborach zakochują się w sobie i... same nie wiedzą jak poradzić sobie z nową sytuacją. Z fascynacją, która dla wielu nigdy nie powinna mieć miejsca.

    Opowieść o tym, jak trudno odnajdywać siebie w konserwatywnym społeczeństwie, gdzie inni próbują przyklejać wszystkim łatki. Przepiękna wizualnie, z ferią pastelowych barw, które tylko potęgują pozorne uczucie beztroski i dziewczęcej niewinności. 

    OCENA: 7/10


    (Źródło: youtube.com)


    PATCHWORK, 
    • reż. María Manero Muro

    Po krótki metraż sięgam rzadko. Za rzadko. Po animacje jeszcze rzadziej. Ale ogromnie się cieszę, że tym razem skusiłam się na zobaczenie wielu krótkometrażowych pozycji. W tym i tych animowanych. Wśród nich znalazł się hiszpański "Patchwork". 

    Główna bohaterka żyje dla innych. Jest żoną, matką, kucharką, sprzątaczką, pomocną sąsiadką. Odgrywa wiele ról, a to zajmuje wiele czasu. Zapomina o sobie, o chwili na swój odpoczynek, relaks. Na moment, by zadbać o własne zdrowie.

    Ciekawie opowiedziana subtelna opowieść o poświęceniu dla innych, dla tych, których się kocha. Nieświadomie kosztem własnego zdrowia. Przepięknie wykonana. Warto ją zobaczyć! 

    OCENA: 7/10

    (Źródło. wff.pl)


    FOOD FIGHTER (NIE MARNUJ JEDZENIA), 
    reż. Dan Goldberg

    Ronni Kahn to kobieta, którą warto naśladować. Energiczna Australijka nie planuje chyba emerytury. Mimo dojrzałego wieku prężnie działa na rzecz zwalczania marnotrawienia jedzenia. W swoim dokumencie Dan Goldberg pokazuje jak lokalna inicjatywa jednej osoby rozrosła się do międzynarodowej organizacji dbającej o to, by jedzenie, którego nie chcą jedni, zamiast do kosza, trafiało do tych drugich, niejednokrotnie na co dzień zmagających się z niedożywieniem.  

    Świetna historia o tym, że ludzie mogą zarażać innych swoją pasją. Tym lepiej, gdy pasja przyczynia się do poprawienia losu wielu ludzi oraz ratowania naszej planety.  Wszyscy bowiem nosimy na swoich barkach odpowiedzialność za przyszłość Ziemi i przyszłość ludzkości.

    OCENA: 7/10





    (Źródło: youtube.com)

    TAKE IT OR LEAVE IT (ZDECYDUJ SIĘ), 
    reż. Liina Trishkina
    Filmy o samotnych ojcach nie należą do najpopularniejszych. Powstają sporadycznie i zwykle skupiają się na relacji ojciec-dziecko w momencie, gdy potomek dorasta (jest w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym/nastoletnim). U Liiny Trishkin jest inaczej. Główny bohater podejmuje samodzielną próbę wychowania córeczki na bardzo wczesnym etapie - od momentu jej narodzin. Liczy na to, że matka dziecko zechce uczestniczyć w życiu dziewczynki, a to pozwoli im podzielić się obowiązkami. Tak mijają dni, tygodnie, miesiące, gdy Erik uczy się pielęgnacji noworodka. Karmi, przewija, ubiera, usypia, łagodzi kolki, przyprowadza na kontrole lekarskie. Z lekkoducha prowadzącego typowo kawalerskie życie staje się odpowiedzialnym ojcem.

    Tylko czy poradzi sobie z największym wyzwaniem, jakie spadnie na niego już niebawem?
    Sprawdźcie sami, bo naprawdę warto. Świetna dramaturgia, bardzo dobra gra aktorska, a przede wszystkim ciekawa historia. Nic dziwnego, że Estończycy wystawiają "Zdecyduj się" do walki o Oskara w kategorii filmów nieanglojęzycznych. 

    OCENA: 8/10



    (Źródło: youtube.com)





    Continue Reading

    Lada moment ruszy moja ulubiona filmowa impreza - Warszawski Festiwal Filmowy. To wielkie święto kino po raz 34. odbędzie się w stolicy, a ja już piąty raz wezmę w nim udział jako blogerka. Które produkcje zamierzam zobaczyć? Sprawdźcie sami!


    (Źródło: rmfclassic.pl)


    BLISCY WROGOWIE
    Francuski dramat opowiada o braciach stojących po dwóch stronach barykady. Jeden jest gangsterem, drugi pracuje jako policjant. I jak możemy się domyśleć, los sprawi, że staną ze sobą oko w oko.
    Nie ma co udawać, w tej produkcji szczególnie przekonuje mnie angaż Matthiasa Schoenaertsa, który fenomenalnie zagrał w rewelacyjnym "Rust and bone"! Kto nie widział, niech nadrabia.


    (Źródło: youtube.com)

    7 UCZUĆ
    Nowość Koterskiego nie potrzebuje wielkiej promocji. Samo nazwisko reżysera niektórym wystarczy do tego, żeby zobaczyć ten film. "7 uczuć" ma być powrotem do szkolnych czasów Adasia Miauczyńskiego, w których to bohater doznawał siedmiu podstawowych uczuć. Świetna osada (Dorociński, Woronowicz, Muskała, Chyra) pozwala ufać, że będzie to dobry powrót Koterskiego na ekrany, po 7 latach nieobecności.


    (Źródło: youtube.com)

    PRACUJĄCA KOBIETA
    Izraelski dramat o kobiecie, która nagle staje się główną żywicielką rodziny. Orna dostała pracę jako asystentka wpływowego biznesmena. W tym samym czasie jej mąż boryka się z problemami własnej, niedużej restauracji. Kobieta próbuje pogodzić domowe obowiązki, opiekę nad dziećmi z karierą zawodową nawet wtedy, gdy... staje się ofiarą molestowania szefa.

    (Źródło: youtube.com)

    ŁASKOTKI
    Kolejny francuski dramat. Tym razem o pedofilii. Mocny trailer, gorący temat - to trzeba zobaczyć, choć szykuję się na sporą dozę smutku, złości i bólu w trakcie samego seansu. tak trudne i paskudne zjawisko zapewne będzie równie niełatwe i nieprzyjemne w odbiorze. Ale wierzę, że warto!

    (Źródło: youtube.com)

    DLACZEGO JESTEŚMY KREATYWNI?
    Jako trybik w światku reklamowym chyba wręcz powinnam zobaczyć ten dokument. Wywiady ze znanymi ludźmi, którzy w taki czy inny sposób, swoją twórczością wnieśli coś dla świata, zapowiadają się ciekawie. Zwłaszcza, że w projekcie wzięli udział m.in. Angelina Jolie, Bono, David Bowie, Yoko Ono, Nick Cave, David Lynch czy Quentin Tarantino.

    (Źródło: youtube.com)

    MOJE ARCYDZIEŁO
    Już zwiastun mnie rozśmieszył! Uwielbiam hiszpańskojęzyczne kino. Tak to z Hiszpanii, jak i krajów Ameryki Południowej. I to nie tylko to spod ręki najpopularniejszych twórców tj. Pedro Almodovar czy Damian Szifron. 
    Liczę więc na to, że czarna komedia o przyjaźni i... oszustwie szczerze mnie rozbawi. 

    (Źródło: youtube.com)

    THE MAN WHO STOLE BANKSY
    Są postacie, których nikomu przedstawiać nie trzeba. Jedną z nich z pewnością jest Banksy. Tajemniczy artysta, a raczej jego nietuzinkowe prace stały się bohaterem włoskiego dokumentu, którego narratorem jest Iggy Pop. O tym kto i dlaczego ukradł dzieło Bansky'ego wykonane na palestyńskim murze dowiemy się z filmu. 


    (Źródło: youtube.com)

    ZDECYDUJ SIĘ
    Monika rodzi niechciane dziecko. Planuje oddać je do sierocińca. Ojciec dziewczynki, choć zupełnie nieprzygotowany do nowej roli, robi wszystko, by zostawić niemowlę przy sobie. Estoński dramat zgarnął nominację do Oskara w kategorii filmów nieanglojęzycznych. Jestem ciekawa, jak duże szanse ma na statuetkę.

    (Źródło: youtube.com)

    KOLEŻANKA


    (Źródło: wff.pl)
    Koreańska produkcja o relacjach międzyludzkich. O tym, jak trudno być blisko zwłaszcza, gdy za wszelką cenę próbuje się uniknąć brania odpowiedzialności za swoje czyny, za drugą osobę. Sam opis wydał mi się na tyle interesujący i aktualny, że przejdę się na seans. 
    Zwiastun do obejrzenia tutaj: https://vimeo.com/292661463 


    A Wy, na które z filmów 34. edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego zamierzacie się wybrać? Pełen program znajdziecie TU.





    (Źródło: wff.pl)


    Continue Reading

    Za nami pierwsze dni 33. edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Jak dotąd zobaczyłam siedem z zaplanowanych dwudziestu jeden filmów. Jak prezentują się oceny? Naprawdę dobrze! Trzy filmy bardzo mi się spodobały. Które? Sprawdźcie sami.


    W tym miejscu przypominam również, że festiwalowa uczta trwa do końca tygodnia. Program wydarzenia dostępny jest TU. A o tym, które produkcje wciąż przede mną przeczytacie w TYM miejscu :)


    PEWNEGO RAZU W LISTOPADZIE, reż. Andrzej Jakimowski
    Niestety tym razem obraz Andrzeja Jakimowskiego zupełnie nie trafił w moje serce. Choć losy Mamusi i Mareczka wzruszają, to gdzieś w połowie fabuła zaczyna się rozmywać. Historia z psem zaczyna rozpraszać (i nawet nieco irytować), a dokumentalne wstawki niczego nie wnoszą. Szkoda potencjału aktualnej tematyki (tracenie dachu nad głową przez ludzi nękanych przez czyścicieli kamienic) i talentu Kuleszy.

    Ocena: 5,5/10

    (Źródło: youtube.com)


    STRASZNA KOBIETA, reż. Christian Tafdrup
    Marie tylko wygląda uroczo. Za jej anielskim spojrzeniem kryje się istny diabeł. I to w naprawdę paskudnym wydaniu! Uwodzi i usidla niczego niespodziewającego się Rasmusa, który ochoczo manipuluje. Zakochany mężczyzna początkowo nie zdaje sobie sprawy z tego, co się święci. Gdy dostrzega niepokojące symptomy, jest już za późno...
    Fenomenalny scenariusz, świetne dialogi i bardzo dobrze zagrane postacie! Ten film bawi i przeraża. Seans obowiązkowy dla wszystkich tych, którzy cenią sobie w kinie poczucie humoru na wysokim poziomie!

    Ocena: 8/10


    (Źródło: youtube.com)

    DJAM, reż. Tony Gatlif
    Póki co chyba największe zaskoczenie tegorocznego WFF. Algierski reżyser we francuskiej produkcji o aktualnej sytuacji Grecji. Młoda Greczynka z Lesbos wybiera się w podróż do Stambułu. Po drodze spotyka równolatkę z paryskiego przedmieścia, którą zgarnia pod swoje skrzydła. 
    Ciekawa opowieść, świetne kreacje pierwszoplanowe, cudowna muzyka i niesamowity klimat wyspy na styku kultur: greckiej i tureckiej. 

    Ocena: 7/10


    (Źródło: youtube.com)

    BALKAN NOIR, reż. Drazen Kuljanin

    Opowieść o rodzicach, których córeczka zniknęła w czasie urlopu spędzanego na Bałkanach, na myśl przywołała mi nieco historię zaginięcia małej Madeleine McCann podczas wakacji w Portugalii. Od razu oczekiwałam więc fascynującego thrillera. Co dostałam? Dość dziwną produkcję o zrozpaczonym i zrezygnowanym ojcu i rozchwianej emocjonalnie, żądnej zemście matce, która mocno pogubiła się w życiu. 

    I chociaż warstwa wizualno-dźwiękowa jest naprawdę ciekawa (ta gra kolorami, ta muzyka, te wstawki ze starych reklam papierosów), to chaotyczny, niedopracowany scenariusz - nie mający jak dla mnie za dużo ładu i składu - psuje nasz odbiór. 
    Ocena: 5/10
    (Źródło: imdb.com)

    NOWOŚĆ, reż. Drake Doremus



    On i ona. Poznają się przez aplikację randkową. Umawiają na niezobowiązujący seks, a wychodzi z tego najprawdziwszy związek. Martin i Gabi są młodzi, wykształceni, pełni pasji. Ich relacja wchodzi jednak w ostry zakręt, gdy dziewczyna namawia ukochanego do przekraczania kolejnych barier i zbierania nowych doświadczeń.
    W jednej scenie bohaterka wyznaje chłopakowi, że kusi ją wszystko co nowe i wtedy oddaje się temu bez reszty, aż wreszcie wypala się i... sięga po kolejną nowość. Taki sam jest jej stosunek do związków: gdy wkrada się rutyna, niezmiernie kuszą ją nowe doznania, nowe możliwości. Pytanie tylko, czy w ten sposób nie stracie tego, co już znane, oswojone i przede wszystkim - tak bardzo cenione...

    Bardzo dobry dramat amerykańskiego reżysera. Mam nadzieję, że któryś z rodzimych dystrybutorów pokusi się o wykupienie tej produkcji!

    Ocena: 7/10




    (Źródło: youtube.com)

    JULIA JEST, reż. Elena Martin

    Miało być o dziewczynie, która w obliczu przeprowadzki do innego kraju o odmiennej kulturze próbuje zdefiniować kim tak naprawdę jest. Bo prawda to, że zwykle określamy się przez pryzmat osób, z którymi mamy styczność. Mówimy o sobie matki, córki, siostry, dziewczyny tej lub tamtej osoby.
    Gdy Julia zostawia w Barcelonie rodziców, brata, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka, oczekuje, że pozna inny świat i samą siebie. Tę prawdziwą. Niestety jej pobyt w Berlinie nie jest tak fascynujący jak zakładała. Co gorsze, dla widza również jest on naprawdę nudny. Bohaterce brakuje odwagi, charyzmy, a nade wszystkim jakiegoś pierwiastka, który zaciekawia. Mimo że w pewnym momencie otwiera się na ludzi oraz nowe doświadczenia, a akcja nabiera tempa, nadal widać, że reżyserce zabrakło pomysłu jak pokierować główną bohaterką, by zaprezentować główną myśl filmu.

    Ocena: 4/10

    (Źródło: youtube.com)


    CZUWAJ, reż. Robert Gliński

    Obraz Glińskiego szokuje w zwiastunie. W filmie jest zresztą podobnie. Starcie grupki dresów wrzuconych - niejako wbrew własnej woli - do środowiska harcerzy ogląda się naprawdę przyzwoicie. Szkoda tylko, że tak mniej więcej do połowy. Później scenariusz uderza w tony absurdu. Abstrahując od tego, że jako wieloletnia harcerka doskonale wiem jak wyglądają letnie obozy, jakie normy muszą być spełnione, żeby można było je zorganizować i - w związku z tym - jak bardzo nierealny jest ten z obrazu Glińskiego, to sam rys głównych postaci: Jacka oraz Norberta wydają się być nieprawdziwe. Do pewnego momentu widz nie zwraca na to uwagi. Albo inaczej: zwraca, ale przymyka oko na liczne przerysowania. Jednak kiedy już co drugie słowo wypowiadane przez harcerzy zaczyna się na k..., a druh oboźny więcej czasu spędza na prowadzeniu prywatnego śledztwa niż opiekowaniu się chłopcami będącymi pod jego opieką, widz cytuje fragment piosenki Elektrycznych gitar "Co ja robię tu?". 

    Na plus zdecydowanie pozostaje estetyka jak z filmów młodzieżowych lat 70. ("Podróż za jeden uśmiech"), momentami niezłe dialogi oraz sam zamysł zderzenia dwóch młodzieńczych światów: harcerskiego i ulicznego. Niestety kulejący scenariusz oraz irytująca postać (i mimika!) grana przez Mateusza Więcławka znacznie zepsuły seans.

    Ocena: 5,5/10
    (Źródło: youtube.com)


    Continue Reading

    10 dni, ponad 200 filmów, w tym aż 28 światowych premier, 27 międzynarodowych i 13 europejskich. Mnóstwo genialnych produkcji, wiele nietypowych propozycji. Co z tego wszystkiego wybrałam? Niemało! Na liście znalazło się aż 21 tytułów, poniżej kilka słów o tych, które zaintrygowały mnie najbardziej.


    (Źródło: kinoteka.pl)

    Czytajcie i dajcie znać w komentarzach na co się wybierzecie. Pełen program dostępny jest TUTAJ.


    PEWNEGO RAZU W LISTOPADZIE, reż. Andrzej Jakimowicz

    Historia matki i syna, którzy w wyniku eksmisji znajdują się na bruku. Jako że nie chcą pozbyć się ukochanego psiaka, nie mogą dostać łóżka w stołecznym schronisku dla bezdomnych. Trafiają do skłotu tuż przed kolejnym "Marszem Niepodległości" organizowanym przez narodowców. Opowieść przeplatana dokumentalnymi materiałami, a w roli głównej niesamowita Agata Kulesza.


    (Źródło: film.onet.pl)

    DRIB, reż. Kristoffer Borgii

    Po części fikcja, po części dokument opisujący nieudaną kampanię reklamową znanego napoju energetycznego. Amir to performer i standuper którego nagranie z widowiska w Oslo staje się internetowym hitem. W ten sposób artysta zostaje rozpoznawalny, a jedna z amerykańskich agencji reklamowych chce zaangażować go do najnowszego projektu - kampanii energetyka. Okazuje się jednak, że Amir ma swoje nieco inne plany…


    (Źródło: youtube.com)

    SYRENY, reż. Ali Weinstein

    Przedziwna propozycja dokumentalna kanadyjskiej reżyserki! Jej film skupia się na historiach pięciu niezwykłych kobiet, które są częścią nietypowej, bo syreniej subkultury. Bohaterki odwiedzają syrenie parki tematyczne, konferencje, miejsca, gdzie robi się syrenie ogony. A w głębinach oceanicznych wreszcie mogą dokonać kompletnej transformacji i stać się ucieleśnieniem tej potężnej ikony.
    Jako, że lubię nowości, a na ubiegłorocznym American Film Festival trafiłam na fantastyczny dokument o nieco innej grupie kobiet (recenzja TU), wybiorę się z ogromną przyjemnością!


    (Źródło: wff.pl)

    GDYBYŚ MU ZAJRZAŁ W SERCE, reż. Joan Chemla

    Daniel jest przepełniony smutkiem po śmierci przyjaciela, za którą czuje się również odpowiedzialny. Z powodu wypadku, do którego doszło z jego winy zostaje wykluczony ze swojej społeczności. Przenosi się do miejsca bez przyszłości, zamieszkiwanego przez wyrzutków i nieudaczników. Niespodziewanie jego losy krzyżują się z Francine, która wnosi odrobinę nadziei do jego życia.

                                          
                                                                                                         (Źródło: youtube.com)


    ZNAJDŹCIE TĘ GŁUPIĄ SUKĘ I WRZUĆCIE JĄ DO RZEKI, reż. Ben Brand

    Nastoletnie rodzeństwo wraz z ojcem zajmuje się nielegalnym handlem szczeniakami. Pewnego dnia chłopiec filmuje siostrę, gdy ta wyrzuca żywego szczeniaka do rzeki. Filmik zostaje zamieszczony w sieci, gdzie bardzo szybko zdobywa mnóstwo wyświetleń oraz... negatywnych komentarzy. Rośnie fala oburzenia, a jej konsekwencje są nie do przewidzenia. Co ciekawe, obraz został zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami.


    (Źródło: poms.omroep.nl)

    FORTUNATA, reż. Sergio Castellitto

    Włoski dramat o kobiecie, która nie ma lekko w życiu. Rozwiodła się, samotnie wychowuj  8-letnią córkę, ciężko pracuje jako fryzjerka, codziennie dojeżdżając do domów swoich klientek. Z determinacją walczy o swoje największe marzenie -
     odrobinę niezależności, którą ma zapewnić własny salon fryzjerski. Jej niezwykła determinacja zaczyna niknąć, gdy pojawiają się trzej mężczyźni. Ich wkroczenie do jej życia, a zwłaszcza poznanie jednego, mocno zmieni jej rzeczywistość. 


    (Źródło: youtube.com)

    BALKAN NOIR, reż. Dražen Kuljanin

    Losy małżeństwa, którego córeczka zniknęła bez śladu podczas wakacyjnego wypadu do Czarnogóry. Gdy pięć lat po dramatycznym zaginięciu dziecka policja trafia na nowy trop, matka postanawia nie odpuścić. Wyrusza w podróż, by znaleźć oprawcę swojej pociechy, bo jej życie toczy się tylko wokół zemsty.


    (Źródło: wff.pl)

    CZUWAJ, reż. Robert Gliński

    Polski thriller o dwóch młodzieżowych ekipach, których różni wszystko: sposób bycia, a przede wszystkim system wartości. Przebywając w tym samym rejonie siłą rzeczy dochodzi do starć między przedstawicielami obu grup. Z jednej strony widzimy wiarę w szlachetne ideały, z drugiej stosowanie prawa silniejszego. Walka o przywództwo staje się naprawdę niebezpieczna zwłaszcza, że nastolatkowie są odizolowani od zewnętrznego świata.


    (Źródło: youtube.com)

    Continue Reading

    W filmie Hřebejka dostajemy intrygującą historię o idealnej manipulatorce którą jest tajemnicza nauczycielka sympatyzująca z socjalistyczną władzą. Tym zaś co najlepsze w produkcji - stopniowe odkrywanie licznych knowań tytułowej bohaterki, które dobitnie podzieliły środowisko rodziców młodzieży szkolnej i były powodem dramatycznego wydarzenia.

    (Źródło: indiewire.com)

    W szkole pojawia się nowa nauczycielka. Zdaje się być sympatyczną kobietą, która wykonuje swój zawód z poczuciem misji. Niedużo czasu potrzebujemy jednak, by poznać jej prawdziwe oblicze. Pani Mária Drazdechová to bardzo sprytna towarzyszka, miłośniczka ówczesnego ustroju Czechosłowacji, która w przebiegły sposób potrafi nakłonić albo nawet wymusić na małoletnich podopiecznych oraz ich rodzicach wykonywanie przeróżnych przysług. 

    (Źródło: youtube.com)

    Czeski reżyser prowadzi nas przez poszczególne zdarzenia używając zabiegu retrospekcji, tłumaczącego jak doszło do nadzwyczajnego zebrania rodziców na temat nietypowych form działań głównej bohaterki. Dzięki temu przywoływaniu przeszłych wydarzeń zilustrowano także rzeczywistość lat 80. w państwie komunistycznym i różne postawy, jakie przybierali obywatele stawiani w trudnych sytuacjach. Widzimy jak niektórzy z nich z pokorą (a czasem i absolutną aprobatą) dostosowują się do oczekiwań bardziej wpływowych osób, inni zaś ryzykują wszystko co mają, by zawalczyć o resztki godności i szansę na lepsze życie własnych pociech.


    Największym atutem produkcji jest bez wątpienia elektryzująca postać tytułowej nauczycielki. Jej przebiegłość szokuje. Kobieta doskonale wie jakim tonem rozmawiać niemal z każdym z rodziców. Zdaje sobie sprawę, że jedni nabiorą się na jej - tak naprawdę fałszywą, bo niebezinteresowną - przyjaźń, drudzy podporządkują się dzięki użyciu gróźb lub szantażu, zaś wobec innych winna uderzyć w strunę współczucia i troski. Powodami, dla których tak dobrze patrzy się na tę manipulatorkę jest świetny scenariusz, a także bardzo dobra gra Zuzany Mauréry brylującej w "Nauczycielce". I to choćby dla niej warto skusić się na ten seans.

    (Źródło: klubzak.com.pl)

    Continue Reading

    Przez 10 dni mogliśmy obejrzeć chyba około 140 filmów, w tym 25 dokumentów i ponad 60 krótkometrażowych produkcji. W tym czasie wiele obrazów miało swoje środkowoeuropejskie, a czasem nawet światowe premiery. Po seansach odbywały się spotkania z twórcami kinami: reżyserami, producentami, aktorami, scenarzystami. Dla mnie ten czas to zawsze swoiste Święto Kina. I przyznam szczerze: jestem szczęśliwa, że po raz kolejny mogłam w nim uczestniczyć! 


    (Źródło: wff.pl)
    Poniżej zrobiłam małe podsumowanie kilku z obejrzanych produkcji. Mam nadzieję, że choć niektóre z nich wejdą do naszych kin, byście i Wy mieli okazję je nadrobić.


    (Źródło: youtube.com)

    Dokument "Putin Forever" mówi o sytuacji współczesnej Rosji. Reżyser mówi o brutalnej polityce rosyjskiego prezydenta, pokazując zarówno jego zwolenników, jak i przeciwników. Skupia się jednak na tych drugich, bo widać i czuć, że się z nimi zgadza. Zdaje się, że pod wieloma słowami swojego głównego bohatera - opozycyjnego aktywisty Wsiewołodowa Czernozuba, podpisałby się bez wahania. To sprawia, że trudno jest uwierzyć w wiarygodność obrazu, nawet jeśli sami stawiamy siebie w kontrze do Władimira Putina.

    Film jest w kinach od 16. października.
    OCENA: 4/10


    (Źródło: film.onet.pl)

    To była jedna z gorętszych premier na 32. Warszawskim Festiwalu Filmowym. Na seans koprodukcji polsko-amerykańskiej pt. "Prawdziwe zbrodnie" czekało wielu. Zwłaszcza, że miał to być thriller ze śmietanką rodzimych aktorów (Robert Więckiewicz, Agata Kulesza, Piotr Głowacki, Maja Ostaszewska) ze znanymi zagranicznymi nazwiskami (Jim Carrey, Charlotte Gainsbourg).
    Dawna sprawa kryminalna powraca, gdy pojawiają się nowe dowody. Niegdyś zasłużony, teraz odstawiony na boczny tor policjant, ma szansę odkupienia win i doprowadzenia śledztwa do końca. Niestety w sprawę zamieszany jest skorumpowany szef policji oraz znany, kontrowersyjny pisarz, którego fragment powieści łudząco przypomina opis morderstwa. Choć sama zajawka jest interesująca, intrygi brak w tym filmie. Gdyby nie mroczne zdjęcia trudno byłoby o utrzymanie kryminalnego klimatu. Na niekorzyść wpływa pewna teatralność całej produkcji, zbyt długa i częsta gra na zbliżeniach oraz dość mocno naciągany scenariusz. Jednym z nielicznych plusów jest możliwość zobaczenia Carreya w niekomediowej roli (do tej pory nie miałam takiej możliwości),ale w kontrze pojawia się Więckiewicz, którego wiedzieliśmy na ekranie w wielu dużo lepszych rolach. Miało być wielkie WOW, jest raczej rozczarowanie. Albo przynajmniej spory niedosyt.

    Film miał swoją światową premierę właśnie na WFF - 12. października.
    OCENA: 5,5/10

    (Źródło: cojestgrane.pl)

    "Szukając schronienia" to film o tym, jak ogromna rajska wyspa, za jaką dla wielu uchodzi Australia, jest bezlitosna dla uchodźców. Dokument bardzo dobitnie pokazuje nieludzką, australijską politykę imigracyjną, która nie daje szansy na osiedlenie tym, którzy - narażając własne życie - uciekli z ojczyzny pogrążonej w wojnie i zdecydowali się na niebezpieczną podróż po nowe życie, po drugą szansę. Szansy tej jednak nie dostają. Automatycznie trafiają do obozów uchodźców ulokowanych na odległych wyspach - Nauru i Manus. Tam, po wielu dniach bez żadnego zadania, żadnej pracy, a co najgorsze - żadnej szansy na lepsze życie i nadziei na bycie z rodziną (kobiety i dzieci trafiają do innych obozów niż mężczyźni), popadają w depresję, kaleczą swoje ciała i próbują popełnić samobójstwo.

    Światowa premiera filmu odbyła się 26. kwietnia.
    OCENA: 6/10


    (Źródło: youtube.com)

    Film "Plac zabaw" Bartosza M. Kowalskiego to częściowe przeniesienie na obraz prawdziwej historii nastolatków (bohaterowie mają po 12-13 lat), w których rodzi się - albo po prostu dochodzi w końcu do głosu - agresja. Z tym filmem miałam jednak duży problem. Segmentacja opowieści na kilka części jest do pewnego stopnia zrozumiała. Młodzi aktorzy wcielający się w postacie Gabrysi, Szymka i Czarka spisują się na medal. Szkoda tylko, że nie można tego powiedzieć o scenarzystach i samym reżyserze. Dorośli zapragnęli rozgłosu i, bazując na niebywale tragicznym wydarzeniu, zbudowali historię o przemocy wśród małoletnich, o ich bezwzględności i okrucieństwie. By dodać dramatyzmu (a może tylko wzmocnić kontrowersję) nagrano drastyczne sceny. Finał wręcz miażdży!
    Nie zrozumcie mnie źle. Dobrze, że film tak mocno działa na emocje i nie pozostawia nas obojętnym, ubolewam tylko nad tym, że rozgrywa się on wyłącznie na płaszczyźnie emocji, bo nie stawia prawie żadnych pytań, a z pewnością na żadne nie odpowiada.

    Polska premiera produkcji zaplanowana jest na 18. listopada.
    OCENA: 3/10


    (Źródło: vimeo.com)

    Rewelacyjny! Genialny! Niesamowity! Dokument pt. "W środku wulkanu" o sukcesie reprezentacji Islandii w eliminacjach na Euro 2016 podbił moje serce! Jeszcze nie tak dawno stroniłam od dokumentów. Zakładam, że wśród Was nie brakuje osób z takim podejście, którzy w dodatku nie przepadają za piłką nożną. Zapewniam, film Sævara Guðmundssona momentalnie wciąga. I bardzo dobrze ogląda się go do samego końca. W dużej mierze to zasługa samych bohaterów, a są nimi naprawdę życzliwi, pogodni, zaangażowani w swoją pracę i zżyci między sobą piłkarze. Ich przyjaźń jest prawdziwa, bo ta autentyczność aż bije z ekranu. Zasługą zaś reżysera jest to, że potrafił ją pokazać. "W środku wulkanu" pochłonęło mnie na tyle, że na napisach końcowych żałowałam, iż nie pokazano dalej części piłkarskich rozgrywek, czyli już samego turnieju Euro, na którym to islandzka reprezentacja futbolowa skradła sympatię chyba całej Europy.

    Film miał swoją światową premierę właśnie na WFF - 13. października.
    OCENA: 8/10


    (Źródło: youtube.com)

    Jesteście zafascynowani tematyką wojenną w kinie? Polecam bardzo mocny dokument o zawodzie fotoreportera wojennego. O blaskach, a przede wszystkim o cieniach tego zawodu (a raczej tej misji, bo wyjazd w charakterze reportera w tereny objęte konfliktem zbrojnym są niewątpliwie misją) mówi "Dobry dzień, żeby umrzeć". Już sam tytuł jest znamienny. Mnie pójście na seans nakłoniło obejrzenie na festiwalu Wiosna Filmów dramatu pt. "Głośniej od bomb", którego główna bohaterka jest właśnie reporterką wojenną, próbującą pogodzić pracę będącą jednocześnie pasją z życiem rodzinnym.
    Obraz Harolda Monfilsa odsłania nieznane wątki niebezpiecznej codzienności fotoreporterów. Reżyser pokazuje nam wycinek ich życia w ekstremalnych, wojennych warunkach, sposoby na odreagowanie stresu oraz przeszkody w powrocie do normalnego życia.

    Film miał światową premierę 14. czerwca.
    OCENA: 7/10



    Jak co roku wybrano zwycięzców konkursów odbywających się w ramach kolejnej edycji WFF. O tym, które produkcje wygrały przeczytacie TUTAJ. 
    Continue Reading

    Jak ja lubię to uczucie! Gdy przed rozpoczęciem festiwalu czytasz opisy wielu filmów i próbujesz wyłuskać to, co naprawdę będzie godne uwagi. Gdy decydujesz się na obejrzenie danej produkcji w nadziei, że to będzie dobrze spędzony czas. Gdy tuż przed seansem pojawia się dreszczyk emocji, czy to na pewno był dobry wybór. Zwłaszcza to, gdy zaraz po ostatniej scenie możesz śmiało przyznać: "Tak, to był kawał naprawdę dobrego kina!"

    (Źródło: remezcla.com)
    Wertując tegoroczny program na Warszawski Festiwal Filmowy zaznaczyłam kilkanaście obrazów, które chciałam zobaczyć. Ale tylko na kilka miałam OGROMNĄ chrapkę. Jednym z nich był amerykański dramat w reżyserii Rafaela Palacio Illingwortha pt. "Między nami". Ta kameralnie opowiedziana historia o miłości we współczesnych czasach przywołała mi na myśl mieszankę wspaniałej, sentymentalnej produkcji "Ona" z Joaquinem Phoenixem w roli głównej oraz poruszający, irański dramat "Rozstanie" nagrodzony  w 2012 roku Oskarem za najlepszy film nieanglojęzyczny. I wiecie co? Nie pomyliłam się, to był równie emocjonujący i zapadający w pamięć seans.

    (Źródło: showbizcafe.com)
    Głównie bohaterowie - Dianne i Henry, są parą. Ich sześcioletni związek właśnie zaczyna przeobrażać się w swoiste narzeczeństwo. Ba, stopniowo (raz rozsądniej, innym razem bardziej pochopnie) podejmują długofalowe decyzje, snują dalekosiężne plany. Okazuje się jednak, że bycie razem nie jest tak łatwe. Że fakt, iż znamy kogoś naprawdę dobrze, nie gwarantuje sukcesu. Że gdzieś w wirze codzienności gubimy magię miłości, gasimy iskrę, która niegdyś zapłonęła w naszych sercach i w związku z tym to, co nowe, kusi mocno. Tak jest i w przypadku Henry'ego, którego zaczyna fascynować fanka jego twórczości filmowej, i w przypadku Dianne, która zaczyna flirtować z jednym ze swoich klientów.

    Obraz Illingwortha to więc próba udokumentowania wielu współczesnych par oraz blasków
    i cieni ich relacji. Reżyser niebywale subtelnie, a jednocześnie tak wyraziście pokazuje nam to, co z jednej strony stworzyło związek Dianne i Henry'ego, to wszystko, co nadal spaja ich, nie pomijając różnic nie do pogodzenia występujących między nimi, punktów zapalnych wielu ich kłótni oraz zwyczajnych, ludzkich ułomności. Robi to tak dobrze, w sposób tak bardzo przemyślany, że czujemy się jakbyśmy oglądali dokument. Jego spostrzeżenia dotyczące relacji międzyludzkich są tak celne, że nikt nie mógłby odmówić produkcji Illingwortha wiarygodności. "Między nami" momentami niezmiernie nas bawi, częściej jednak wywołuje smutek, nostalgię, rozczarowanie. Idealnie emocje te potęguje perfekcyjna warstwa techniczna. Głównie jest to świetnie dobrana ścieżka dźwiękowa, która szczególnie mocno działa na nas w scenie marszu Henry'ego przez miasto. Na uznanie zasługują również zdjęcia - kadry koncentrujące się na detalach oraz chłodna kolorystyka całej produkcji także nadają dość pesymistyczny nastrój całemu dziełu.

    W pewnym momencie filmu bohaterka rzuca proste, ale tak kluczowe pytanie: "Co zrobić, żeby wciąż było fajnie?". Jaką dostaje odpowiedź dowiecie się oglądając "Między nami" (liczę, że trafi do dystrybucji!), bo reżyser swoim filmem próbuje właśnie znaleźć, albo tylko wskazać nam, rozwiązanie jednego z najistotniejszych problemów ludzkości: tego, co zrobić, by uratować związek, gdy wypala się żar miłości, namiętności, przyjaźni, który niegdyś tak żywo płonął między dwojgiem ludzi.

    (Źródło: showbizcafe.com)

    Continue Reading

    Gdy w skrzynce pocztowej znajduję List do Widza, a na mieście pojawiają się pierwsze plakaty Warszawskiego Festiwalu Filmowego wiem, że mamy już jesień. I to z całym jej dobrodziejstwem - filmowymi przeglądami! Ciąg eventów dla każdego prawdziwego kinomaniaka zaczyna się bowiem w październiku w Warszawie i co roku raduję się, że to moje rodzinne miasto.

    (Źródło: wff.pl)
    Żeby ułatwić Wam wybór tytułów, które warto obejrzeć w ramach tegorocznej edycji wydarzenia, uważnie przejrzałam program całego festiwalu, zapoznałam się z najgorętszymi i najbardziej niszowymi propozycji, a poniżej przedstawiam te filmy, które wzbudziły moją największą ciekawość. Wszystkie podzieliłam na 3 grupy: te, które trzeba zobaczyć, te, które warto obejrzeć i te najbardziej intrygujące.

    (Źródło: youtube.com)


    TRZEBA ZOBACZYĆ

    Honorowy obywatel, reż. Gaston Duprat, Mariano Cohn

    Hiszpańsko-argentyńska produkcja będąca tegorocznym filmem otwarcia. Opowieść o wybitnym pisarzu, który po latach powraca do rodzinnej mieściny. Czy po latach życia w wielkim świecie odnajdzie choć nić porozumienia z miasteczkiem, z którego pochodzi? 

    Nie gap się w mój talerz, reż. Hana Jusić
    Chorwacko-duński dramat o młodej kobiecie, która z dnia na dzień staje się głową swojej rodziny. Bohaterka podejmuje pracę na dwa etaty, zajmuje ojcem po udarze i znikąd nie ma pomocy. W ramach odreagowania rosnącego stresu uprawia niezobowiązujący seks z przypadkowymi partnerami, poznając smak wolności. Pytanie tylko, czy to jest to, czego szuka.


    (Źródło: hollywoodreporter.com)
    Między nami, reż. Rafael Palacio Illingworth
    Wydaje się, że to dość kameralna historia o miłości, wierności i lojalności w tak dziwnych czasach, w jakich przystało nam żyć. Gdy nowość kusi za rogiem.

    To tylko koniec świata, reż. Xavier Dolan
    Chyba nie przesadzę, gdy napiszę, że niemal wszyscy czekają na ten film! Najnowszy obraz Dolana (złotego dziecka kanadyjskiej kinematografii) wzbudza szum już od dawna. A od czasu premiery w Cannes wręcz nie schodzi miłośnikom kina z ust. Czekam i ja. Ogromnie. Zwłaszcza po rewelacyjnej "Mamie".


    (Źródło: youtube.com)

    Prawdziwe zbrodnie, reż. Alexandros Avranas
    Obraz, który wzbudził ogromne zainteresowanie. Amerykańsko-polska produkcja o nutce kryminalnej ze śmietanką polskiego kina (na ekranie m.in. Robert Więckiewicz, Agata Kulesza czy Piotr Głowacki). Thriller psychologiczny o zabójstwie biznesmena o tyle dziwnym, bo przypominającym przypadek opisany w pewnej książce...

    Putin Forever?, reż. Kirill Nenashey
    Dokumenty oglądam rzadko, to fakt. Ale na festiwalach staram się obejrzeć choć kilka. Ten o rosyjskim polityku zaintrygował mnie tak silnie, że wpisałam go na listę filmów, które muszę zobaczyć. Już przebieram nogami na to, co o Putinie będą mówili Rosjanie pokazani na ekranie.




    (Źródło: youtube.com)


    WARTO OBEJRZEĆ

    Dzieciak, reż. Philippe Lioret
    Zapowiada się nieco melancholijna opowieść. O rodzinie, miłości, wybaczeniu, życiu i śmierci. Główny  bohater nigdy nie poznał swojego ojca. Będąc już dojrzałym mężczyzną dostaję informację o jego śmierci. Podejmuje więc decyzję o uczestnictwie w pogrzebie. Czym będzie dla niego ta podróż?



    (Źródło: le-paecte.com)
    Utonięcie, reż. Bette Gordon
    Amerykański obraz z pogranicza thrilleru i kryminału, a ostatnio pojawia się wiele bardzo dobrych produkcji tego gatunku. Historia psychologa przypadkiem ratującego tonącego chłopaka, którego - jak się okazuje - przed laty wsadził do więzienia za sprawą opinią, jaką wydał. Obecność młodzieńca w pobliżu domu (i żony!) bohatera staje się jednak dziwna, nieprzypadkowa, wręcz niebezpieczna. Jak zakończy się ta historia?

    W środku wulkanu, reż. Saevar Gudmundsson
    Niebywale fascynujący dokument o nieprawdopodobnej sile i determinacji islandzkiej reprezentacji piłki nożnej, która na Mistrzostwach Świata rozgromiła zespół piłkarzy z Wielkiej Brytanii. Jako fanka najważniejszych piłkarskich wydarzeń muszę to zobaczyć!




    (Źródło: youtube.com)

    Faceci z jajami, reż. Diego Galán 
    Próba sportretowania hiszpańskiej kultury macho zaciekawia od razu. Reżyser chce zaprezentować jak, na przestrzeni lat, zmieniał się ideał hiszpańskiego mężczyzny, jak ewoluowało określenie "macho". Jako miłośniczka Hiszpanii, nie mogę opuścić takiego seansu!

    Teatr życia, reż. Peter Svatek
    Kanadyjski dokument o jedzeniu, marnotrawstwie, a przede wszystkim o życiu. Reżyser pokazuje jadłodajnię dla uchodźców i bezdomnych,która prowadzona jest przez najlepszych kucharzy świata. Przyznacie chyba, że już z samego opisu bije dużo dobra :)


    (Źródło: playbackonline.ca)

    CIEKAWE PROPOZYCJE

    Dobry dzień, żeby umrzeć, reż. Harold Monfils
    Gdy tylko zobaczyłam ten tytuł, wiedziałam, że powinnam go obejrzeć. Przede wszystkim dlatego, że to dokument tworzony przez 5 lat, a pokazujący aż 12 lat brytyjskich konfliktów wojennych. Ponadto pokazuje ogromną pasję żołnierzy do tego, co robią, ich pełne poświęcenie. I tu na myśl przychodzą mi dwie ostatnie produkcje - "Głośniej od bomb" Joachima Triera oraz "Wojna" Tobiasa Lindholma.


    (Źródło: youtube.com)

    Wystarczy odwagi (Powrót), reż. John E. Robertson
    Trochę love story. Ale nie takie bajkowe. Bohaterowie pochodzą z innych światów, ale przypadkowo ich drogi się krzyżują. Czy los będzie dla nich łaskawy?

    Nauczycielka, reż. Jan Hřebejk
    Historia rozgrywa się na początku lat 80. w Czechosłowacji, gdzie przyjazna nauczycielka zostaje oskarżona o manipulowanie swoimi uczniami. Portret władzy i korupcji sprzed kilkudziesięciu lat. 




    (Źródło: youtube.com)

    Sekret Aidy, reż. Alon Schwarz, Shaul Shwarz
    Film o rozliczeniu przeszłości. Historia braci, którzy po raz pierwszy spotykają się po 60 latach i wspólnie zaczynają odkrywać rodzinne tajemnice. 


    Plac zabaw, reż. Bartosz M. Kowalski
    Przerażający dramat o patologii wśród młodzieży. Film o tym, jak niewinne dzieci stają się niebezpiecznymi nastolatkami. Jak w nich rodzi się zło. Podobno to film trudny, z drastycznymi scenami. Jednak sam zwiastun nie pozwala o nim zapomnieć. Dlatego pójdę zobaczyć "Plac zabaw", który pokazywano również na Festiwalach Filmowych w Gdyni i w San Sebastian.


    (Źródło: youtube.com)

    Zagubiona serenada, reż. Masato Ozawa
    Japoński dramat o przemocy seksualnej. Historia dwóch kobiet: nauczycielki gry na pianinie oraz jej uczennicy. Obie padły ofiarami ojca dziewczynki. Film o cierpieniu, potrzebie oczyszczenia oraz... spełnianiu marzeń.


    Ponadto chciałabym wybrać się na choć jeden zestaw najlepszych polskich filmów krótkometrażowych. Szczególną uwagę przykuły dwa tytuły Klary Kochańskiej, która jest wschodzącą gwiazdą polskiej kinematografii - "Melancholia" (etiuda dokumentalna o kobietach dyskutujących o życiu) oraz "Lokatorki" (etiuda fabularna o młodej kobiecie, która nabyła mieszkanie na aukcji komorniczej, co - jak się szybko okazuje - nie było dobrym pomysłem...), które zgarnęły studenckiego Oskara, czyli statuetkę Student Academy Award.

    (Źródło: youtube.com)

    Ponadto kusi mnie "Zawód: Marzyciel" w reżyserii Katarzyny Sawickiej. Ta ostatnia propozycja wydaje się być bombą motywacyjną, prawdziwym źródłem inspiracji i energii do działania. Oto bowiem studenci ostatniego roku Łódźkiej Filmówki odpowiadają na pytanie: "Gdzie widzisz siebie za 5 lat?". O projekcie można przeczytać TU.

    (Źródło: youtube.com)

    Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam w zaplanowaniu Waszego harmonogramu na tegoroczny Warszawski Festiwal Filmowy. Po seansach czekam na Wasze opinie w komentarzach oraz na fan page'u (klik-klik) :)

    Pełen program WFF znajdziecie TUTAJ.
    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      6 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      3 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      8 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top