facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Jan Komasa nie próżnuje. Po gigantycznym sukcesie "Bożego Ciała" nie osiadł na laurach. Wraz z młodym, zdolnym scenarzystą Mateuszem Pacewiczem przygotował nowy materiał, sequel "Sali samobójców". Filmu, który wstrząsnął sporą częścią polskiej widowni 9 lat temu. Który poruszał, szokował. Czy podobne emocje wywoła "Hejter", którego kinowa premiera zbiegła się z pandemią, więc błyskawicznie trafił na Playera?

    (Źródło: antyradio.pl)

    Tomek (Maciej Musiałowski) zostaje wyrzucony ze studiów za plagiat. Przed wszystkimi udaje jednak, że wciąż studiuje prawo. Teatrzyk gra zarówno przed bogatym małżeństwem, państwem Krasuckim, którzy dają mu stypendium, ich córką Gabi, w której potajemnie się kocha, jak i nową szefową, Beatą (matką głównego bohatera z pierwszej części "Sali samobójców"). Jako chłopak z małej miejscowości, z przeciętnej (być może bardzo biednej, a może nawet patologicznej) rodziny, stara się wspiąć na wyżyny. Chce swoim strojem, intelektem, zainteresowaniami, sposobem bycia dorównać "śmietance". Elicie, do której zaliczają się jego mecenasi. Lawiruje więc między zwolennikami prawicy i lewicą, szuka uznania po obu stronach barykady, a my przyglądamy się jego walce o sukces zawodowy, szacunek nowobogackiej młodzieży i akceptację państwa Krasuckich.

    (Źródło: youtube.com)

    "Hejtera" ogląda się dobrze przede wszystkim za sprawą świetnego, bardzo aktualnego, a jednocześnie poruszającego emocjonalnie, scenariusza. Po raz kolejny Pacewicz udowadnia, że jest dobrym obserwatorem i ma ucho do dialogów, które idealnie przystają do rzeczywistości. 
    Ciekawa jest także postać Tomka. Z jednej stront zahukanego, trochę odstającego od reszty, z drugiej bardzo zaradnego, pewnego siebie, buntowniczego, a z czasem wręcz psychopatycznego. Z Musiałowskim w tej roli mam jednak pewien zgrzyt. Choć fantastycznie poradził sobie w kwestii ekspresyjnej mimiki, tak zupełnie nie daje rady pod względem dialogów. Jego bylejakość w sposobie mówienia, fatalna dykcja i coś bardzo chłopięcego w głosie, drażni. Przeszkadza w odbiorze.

    Tym, co nie wyszło jest także tempo. O ile moment "rozkręcania się" historii poprowadzono wzorcowo: wraz z poznawaniem bohaterów i kolejnych wątków akcja dzieje się coraz dynamiczniej, to z biegiem czasu, tak mniej więcej w połowie filmu, tempo siada, a z ekranu zaczyna powiewać nudą. Nie do końca pomagają tu kolejne fabularne twisty. Po prostu za dużo jest niczego niewnoszących scen, dialogów, zbyt wiele za długich wątków.

    W ostatecznym rozrachunku "Hejter" daje radę. Twórcy rzetelnie odzwierciedlili to, co od dłuższego czasu dzieje się tak na scenie politycznej, jak i życiu społecznym. Pokazali nastroje, które nosi się sobie nasze społeczeństwo oraz wszelkie mury i podziały występujące między różnymi grupami. Pokazali to wszystko, czego zwykle nie chcemy dotykać z obawy przed kolejną kłótnią z rodziną/znajomymi/nieznajomymi w social mediach, i pokazali to bardzo dobrze. Emocjonalnie, ale wiarygodnie. Choćby z tego względu, i dla przypomnienia istnienia ciemnej strony social mediów czy nawet całego Internetu, warto odpalić nowość duetu Komasa/Pacewicz.


    (Źródła: elleman.pl i tvn24.pl)
    Continue Reading

    Nieczęsto mamy przyjemność chadzania na polskie komedie romantyczne. Jeszcze rzadziej na te udane. Kiedy więc przeszło dwa lata temu sukces odniosła "Planeta singli", mało kto wierzył, że sequel będzie w stanie dorównać jedynce. Całe szczęście, że niedowiarki tym razem bardzo się pomyliły.

    (Źródło: multikino.pl)

    Ania i Wojtek przeżywają kryzys w związku. Po miesiącach sielanki, spijania sobie z dzióbków, wkrada się do ich relacji codzienność. Okazuje się, że każde z nich ma swoje wady, oczekiwania, przywiązania, z których nie chce rezygnować, a z którymi druga strona niekoniecznie chce się pogodzić. Od słowa do słowa zaczynają kłótnię, która kończy się zerwaniem. Nie byłoby to tak dużym problemem, gdyby nie fakt, że w czasie największej sprzeczki pary Marcel dobił targu z dyrekcją stacji na nowy program - świąteczny odcinek na żywo prowadzony przez... Anię i Wojtka jako najpopularniejszą polską parę. Tak zaczyna się seria mniejszych i większych sprzeczek głównych bohaterów oraz zabawnych sytuacji z życia ich najbliższych, którzy przeżywają smutki i radości we własnych związkach.

    (Źródło: youtube.com)

    Mitja Okorn zmienił się na Sama Akina, który przy jedynce pracował nad scenariuszem. I choć to właśnie Okorn wyreżyserował wyśmienitą komedię, która bawiła całą Polskę - "Listy do M.", a później pierwszą odsłonę "Planety singli", to Akina mu nie ustępuje. Jego sequel bawi i wzrusza równie mocno i dobrze, co pierwowzór. W dużej mierze to zasługa świetnego duetu Więdłocha-Stuhr. Oni po prostu fantastycznie wypadają razem na ekranie! Tu ukłony też za dobry casting, bo bez niego efekt końcowy nie byłby tak wysoko oceniany. Szczerze nie wiem która inna polska aktorka tak naturalnie wyszłaby w roli nieco gapowatej, staroświeckiej, ale i uroczej Ani.

    Nie zapominajmy jednak o tym, co buduje sukces filmu: dialogach. Te zostały sprawne rozpisane dodając postaciom pewnego wigoru. I sporo humoru. Bo "Planeta singli 2" równoważy pierwiastek romantyczny i komediowy. Nie jest wyłącznie historią o miłości, nosi w sobie sporo rozrywki, tak za sprawą głównych bohaterów, jak i postaci im towarzyszących (przede wszystkim Marcel grany przez Piotra Głowackiego, Bogdan Tomasza Karolaka czy Ola Weroniki Książkiewicz).

    Owszem, są pewne potknięcia. Kamil Kula przed kamerą wychodzi na strasznego sztywniaka, a jego postać jest śmieszną imitacją Steve'a Jobsa. Na ekranie przelatuje nam co najmniej kilka logotypów, czasami dość topornie. Joanna Jarmołowicz, chociaż z miłą buzią i fajną energią, staje się mało wiarygodna w roli buntowniczej nastolatki, a postać grana przez Maffashion nie wnosi niczego do produkcji. To wszystko jednak nie psuje finalnego efektu: lekkiego, naprawdę zabawnego filmu z głównym wątkiem romantycznym osnutym w bożonarodzeniowym klimacie. To coś, co z przyjemnością obejrzy większość widzów i opuści sale kinowe usatysfakcjonowana. 



    (Źródła: film.wp.pl, cojestgrane24.wyborcza.pl i youtube.com)

    Continue Reading

    Choć nie należę do fanów animacji ani ogromnych miłośników malarstwa zdecydowanie zaliczam się do entuzjastów najnowszej produkcji polsko-brytyjskiej. "Twój Vincent" jest bowiem filmem niezwykle udanym, gdyż fantastyczna warstwa wizualna w każdym ujęciu wręcz zachwyca widza.


    (Źródło: filmweb.pl)

    Dorota Kobiela i Hugh Welchman wyreżyserowali animację opowiadającą o tajemniczej śmierci znamienitego malarza - Vincenta van Gogha. I nie byłoby w tym nic tak nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że  wszystkie obrazy do filmu namalowano ręcznie! Przy produkcji pracowało ponad 100 artystów, którzy stworzyli przeszło 65 tysięcy klatek! 

    Proces pracy nad tą malarską animacją był wyjątkowy. Najpierw nakręcono zwykły film z obsadą aktorską. Nowością może być jednak to, że ekipa występowała na specjalnie stworzonych planach odwzorowujących obrazy van Gogha lub green screenach. Później każdą klatkę przemalowywano trzymając się stylistyki malarza-bohatera filmu.Więcej ciekawostek dotyczących samej produkcji przeczytacie TUTAJ.



    (Źródło: youtube.com)

    Niewątpliwym plusem (i ogromnym znakiem rozpoznawalnym) produkcji jest jej forma. Pomysł z ożywieniem obrazem z pewnością zachęci wielu, by poznać losy genialnego malarza, który zaczął tworzyć dopiero w wieku 28 lat. Muszę jednak rozwiać wszelkie wątpliwości: nie jest to film biograficzny. I chyba nawet lepiej. "Twój Vincent" znajduje się bliżej formy kryminalnej, gdyż jego opowieść snuta jest wokół próby rozwiązania zagadki tajemniczej śmierci bohatera. Nie można jednak nazwać go typowym przedstawicielem gatunku - jest to taki artystyczny kryminał, bo jego akcja toczy się spokojnie. 

    Wydarzenia rozgrywane są na 2 osiach czasu: linearnej (w kolorze) i retrospekcyjnej (biało-czarnej). Dzięki temu podziałowi z jednej strony poznajemy portret artysty, z drugiej charakter jego dzieł. I chociaż osobiście końcówka filmu zaczynała mnie już lekko nużyć, bo kolejne wątki rozgrywały się nazbyt rozwlekle, całość ogląda się niesamowicie przyjemnie. Aż sama byłam zaskoczona, że seans tak bardzo mi się podobał!




    (Źródła: ars.pl i polskieradio.pl)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      3 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    • skrawki kina
    • movielicious - blog filmowy
    • ekran pod okiem
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top