facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Mając na uwadze to, że "Pokot" Agnieszki Holland otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na tegorocznym Berlinale, liczyłam, że będzie to seans, który mocno mną poruszy. Który nie zostawi chwili na jakiekolwiek zwątpienie w mistrzostwo jednej z najlepszych polskich reżyserek, a tym bardziej nie pozostawi po sobie rozczarowania oraz poczucia niewykorzystanego potencjału, a o dziwo, właśnie z takim przekonaniem opuściłam salę po przedpremierze.

    (Źródło: film.org.pl)
    Główna bohaterka - Janina Duszejko jest samotną starszą panią. Mieszka z dala od cywilizacji w niedużym domku w Sudetach, a do emerytury dorabia jako nauczycielka angielskiego w pobliskiej szkole podstawowej. Dzieci ją lubią, zaś z dorosłymi kontakt ma dość ograniczony, bo z reguły mówi to, co myśli, a myśli inaczej niż większość lokalnej społeczności. Wierzy, że układ gwiazd nie tylko ma wpływ na losy człowieka, ale i je niejako przepowiada, uznaje też równość fauny i flory z gatunkiem ludzkim. Do pani Duszejko garną się zwierzęta, o które kobieta troszczy się z całego serca. Nad niczym chyba nie ubolewa tak bardzo, jak nad dewastowaniem przyrody i znęcaniem się nad zwierzętami. A przyznajmy szczerze, w okolicznych lasach do takich występków dochodzi nierzadko.

    (Źródło: youtube.com)

    Sednem historii reżyserka czyni starcie na linii zapaleni myśliwi (a raczej kłusownicy) - miłośnicy przyrody. W małomiasteczkowym środowisku normą jest traktowanie zwierząt jako istot gorszego sortu, nad którymi człowiek ma pełnię władzy. I to wyraźni widzimy w postawach co najmniej kilku głównych bohaterów: prezesa (Andrzej Grabowski), komendanta policji (Andrzej Konopka), szemranego biznesmena - właściciela lisiej fermy (Borys Szyc) czy nawet księdza (Marcin Bosak). Ich wpływy mają tak ogromny zasięg, że nikt nie czuje się na siłach, by publicznie sprzeciwić się miejscowym potentatów, aby poddać w wątpliwość moralne czy prawne zezwolenie na ich działania. Jedynie starsza pani, zagorzała ekolożka, tupie mocno nogą i pokazuje, że nikogo się nie boi. Głośno wypowiada swoje spostrzeżenia, odważnie snuje hipotezy dotyczące tajemniczych zbrodni mających miejsce w okolicy. Nikt jej nie słucha, gdyż ma opinię lokalnej wariatki, nawiedzonej babci, która z samotności bezpowrotnie straciła kontakt z rzeczywistością. 


    (Źródło: polityka.pl)

    W "Pokocie" na uznanie zasługują rewelacyjne zdjęcia Jolanty Dylewskiej. Sudety zostały zaprezentowane jako rejon niezwykle malowniczy, ale i nieco złowieszczy. Tak świetne kadry na myśl od razu przywołały mi "Watahę". Do tego zaangażowano w produkcję śmietankę polskich aktorów: Witold Zborowski, Tomasz Kot, Andrzej Grabowski, Jakub Gierszał, Borys Szyc. Aż żal powiedzieć, że potencjał ten został po części zmarnowany przez scenariuszowe niedociągnięcia i wplatanie do kryminalnej fabuły mnóstwa wątków polityczno-społecznych, które - choć pokazują jak aktualną powieścią jest "Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olgi Tokarczuk (na jej bazie powstał film), psują wydźwięk całości. Mimo że bohaterowie dokonują celnych ripost opisujących polską rzeczywistość, to ten nadmiar nawiązań politycznych przytłacza i sprawia, że zagraniczni odbiorcy mogą otrzymać nieco wypaczony, mocno przerysowany obraz naszej codzienności i mentalności. Widzą polską prowincję w krzywym zwierciadle nie mając świadomości, że obraz przerysowany, karykaturalny, a nie rzeczywisty.
    W tym miejscu zastanawia więc, czy uznanie jakie wyrażono Holland i jej produkcji wręczając statuetkę, nie jest bardziej związane ze wcześniejszymi dokonaniami reżyserki oraz faktem, że tym razem stworzyła obraz niejednorodny gatunkowo, a nie dlatego, że właśnie ta produkcja jest aż tak godna podziwu. 

    Pod względem gatunku to pomieszanie thrillera i kryminału o wątkach ekologiczno-politycznych z naciskiem na temat moralności, feminizmu i przeciwstawiania wartości natury z wypaczonym obrazem wiary i religijności. Trochę od tej mnogości form i wątków zaczyna kręcić się w głowie, a sama wielowątkowość niestety niczego nie wnosi, niczemu też nie służy. Historie niektórych bohaterów są nam zupełnie niepotrzebne. Efekt jest taki, jakby w pewnym momencie sami twórcy zapomnieli o czym i po co nam snują tę opowieść. Przykre...
    Najbardziej boli jednak bardzo słabe zakończenie. Finał historii zostaje jakby dopowiedziany na prętce, jednym tchem, bez utrzymywania jakiejkolwiek dramaturgii. Rozwiązanie zagadki zostaje wyjawione wprost tracąc przy tym wszelkie znamiona tajemnicy czy intrygi. Czujemy się jakby magik, nie zostawiwszy nawet chwili na własne domysły, zaciągnął nas siłą za kurtynę by wyjaśnić kulisy swoich sztuczek. Do tego dostajemy jeszcze doszywany na siłę wątek dalszych losów głównych bohaterów, który psuje cały wydźwięk thrillera, a główna bohaterka, będącą również narratorem całości, przywdziewa szaty mędrca i zaczyna snuć morały. Aż dziw, że tak świetny reżyser jakim niewątpliwie jest Holland, pozwolił sobie na tak liczne niedociągnięcia. I nie zrozumcie mnie źle, "Pokot" nie jest filmem złym, on jest po prostu za słaby na poziom reprezentowany przez Holland.


    (Źródła: film.onet.pl i booklips.pl)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      4 miesiące temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      3 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top