facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Jak wygląda azjatycki western? Czy kino Dalekiego Wschodu może być niezmiernie zabawne? I w jaki sposób tajska produkcja jest w stanie podbić serca polskich miłośników kina? Na te i inne pytania odpowiedź znalazłam dzięki "Łzom Czarnego Tygrysa". Seans odbyłam oczywiście w ramach 8. edycji Festiwalu Pięciu Smaków. 


    (Źródło: fdb.pl)

    Samo określenie „tajlandzki/tajski western” brzmi intrygująco. Czego spodziewać się po takim obrazie? Trudno powiedzieć. A poziom zakłopotania i zagubienie wzrasta wraz z doprecyzowaniem, że chodzi o produkcję czerpiącą pełnymi garściami przede wszystkim z dorobku kultowego Sergio Leone i jego spaghetti westernów. Zachowajcie jednak spokój – szaleńcza mikstura Wisita Sasanatienga wyszła naprawdę dobrze! 

    (Źródło: youtube.com)

    Dum jest odważnym wojownikiem, jednym z najbardziej zaufanych ludzi niebezpiecznego zbira grasującego w okolicy. Jak się okazuje główny bohater pochodzi z ubogiej, farmerskiej rodziny i już za młodu zaznał ciężkiej pracy. W bliżej niewyjaśnionych okolicznościach dołączył do szajki, przyjął pseudonim Czarnego Tygrysa i momentalnie wyszedł na jej prowadzenie. To spowodowało pewien konflikt z dotychczasowym ulubieńcem przywódcy gangu, tylko pozornie wciąż będącym najlepszym kompanem Duma.

    Już w pierwszych scenach poznajemy głównego bohatera jako zdecydowanego, szybkiego i nieustraszonego rewolwerowca. Niemal od razu widzimy też jego romantyczne oblicze. Mężczyzna jest bowiem szaleńczo zakochany w przyjaciółce z dzieciństwa - pięknej Rumpoey, córce miejscowego bogacza. Niestety ojciec chce ją wydać za dobrze prosperującego policjanta, do którego dziewczyna absolutnie niczego nie czuje. Tragedia goni tragedię, a krew miesza się tutaj ze łzami. 


    (Źródła: bad-taste.pl i piecsmakow.pl)

    Historia prowadzona jest dwutorowo. Część zdarzeń poznajemy chronologicznie, resztę zaś wyjaśniają liczne wycieczki retrospektywne głównego bohatera. Dzięki temu zabiegowi wyjaśnia się co tak naprawdę łączy Duma i Rumpoey.

    Co jednak najciekawsze, „Łzy Czarnego Tygrysa” wzbogacono o przedziwną formę wizualną. Mamy do czynienia z bajkowymi kolorami i komiksowymi zdjęciami. Stylistyka jest równie nietypowa co poziom melodramatyzmu niektórych scen. Karykaturalne gesty, przerysowane sceny rożnych deklaracji, ckliwe śpiewanie ballad, krwawe pojedynki, emocjonujące strzelaniny i wartkie pościgi.  A to wszystko okraszone romantyczną, tajską muzyką z dodatkiem komicznego, nieco złowieszczego chichotu zawadiackiej hołoty.  

    Niemal błyskawicznie okazuje się, że produkcja Wisita Sasanatienga trafia w gusta także polskich kinomanów. Bo to, czy pastiszowy western rozbawi odbiorcę do granic możliwości, na szczęście nie jest zdeterminowane pochodzeniem widza. I bardzo namacalnie doświadczyłam tego podczas seansu.
    Tym, którzy przegapili „Łzy Czarnego Tygrysa” szczerze współczuję i zalecam jak najszybsze odkopanie filmu gdzieś w czeluściach legalnego Internetu J


    (Źródło: fdb.pl)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top