facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Życie pełen jest dylematów. Nieustannie musimy podejmować decyzje. Jedne są błahe, mało znaczące. Inne mają olbrzymi wpływ na dalsze koleje naszego istnienia. Mogą je diametralnie zmienić. I to niekoniecznie na lepsze. Przed jednym z większych i trudniejszych wyborów staje Angélique. Pójdzie za głosem tłumu czy pokieruje się tym, co dyktuje jej serce?

    (Źródło: en.unifrance.org)
    Główną bohaterką dramatu jest podstarzała tancerka klubu nocnego - Angélique. Mimo swoich lat wciąż czerpie radość z tego, co robi. Zalotnie spogląda na różnych mężczyzn, zagaduje ich, flirtuje. W takich okolicznościach spotyka Michela. Przypadkowo poznany mężczyzna staje się dla niej kimś ważnym. Sporadyczne spotkania w klubie zmieniają się w schadzki poza jego murami. Bohaterowie regularnie randkują, by z czasem ich znajomość przybrała naprawdę poważnych kształtów - Michel oświadcza się Angélique.

    Kobieta nigdy nie była podatna na wpływy. Nie podporządkowywała się temu, czego oczekuje społeczeństwo. Żyła według własnych zasad, po swojemu. Nawet jeśli najbliżsi się temu sprzeciwiali. I choć ma świadomość pewnych błędów, jest zadowolona z miejsca, w którym się znalazła. Czy zechce więc - dla nowego mężczyzny - zrezygnować z cząstki siebie i spróbować odnaleźć się w innej, tak odmiennej, roli?



    (Źródła: avoir-alire.com, en,unifrance.org i lemonde.fr)
    Wewnętrzne rozdarcie bohaterki podkreślano głównie wizualnie. Odważne wprowadzanie silnych kolorów (kadry krwistoczerwone albo chłodne, niebieskie) w połączeniu z zabawą światłem tylko wzmacniają emocje odczuwane w danej chwili przez Angélique. Na jej twarzy widać radość, zachwyt, ale i przygnębienie, rozczarowanie, zagubienie. 

    Tym, co najbardziej zachwyca w "Party girl" jest wyrazisty rys głównej postaci. Bohaterkę wyróżnia niesamowita barwność. Z tego powodu jest wyjątkowa, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jej niemłody już wiek. Dojrzała kobieta żyjąca według zasady "Carpe diem!" to dość ciekawa i nieczęsto spotykana postać. Jej fryzura, strój, makijaż, a także sposób mówienia, gestykulacji czy język, jakim operuje, jednoznacznie pokazują jaka jest. A jest odważna, pewna siebie, niecierpliwa, szalona. Bywa nieustępliwa, zaborcza, szorstka, ale w głębi duszy kryje się wrażliwa i czuła Angélique. Świadoma swoich zalet i wad, zdająca sobie sprawę z własnych błędów i marząca o tym, by więcej ich nie popełniać. To właśnie to poczucie najbardziej jej ciąży, najsilniej ją obarcza, prześladuje. Bohaterka wie, że to, co postanowi zrobić z uczuciem Michela i do Michela, będzie miało ogromny wpływ na wygląd jej przyszłości. Będzie może nie nieodwracalne, ale i tak niezwykle istotne tak dla niej, dla niego, jak i ich rodzin, przyjaciół. 

    (Źródło: youtube.com)
    "Party girl" to debiutancka produkcja, która podbiła serca jury canneńskiego festiwalu filmowego, otrzymując w 2014 roku Złotą Kamerę. Czy zdobyła i moje? Poniekąd. 
    Trudny wybór, przed którym stoi bohaterka wznieca powagę sytuacji, pewną nieodwracalność jej decyzji i tym samym angażuje nas w jej losy. W ten sposób z napięciem obserwujemy życie Angélique. Reżyserowi udało się osiągnąć całkiem solidny poziom dramatyzmu, który przejawia się niemal w każdej scenie. Najsilniej wybrzmiewa to w scenie wesela. Przemowy, które wygłaszają dzieci bohaterki, wzruszają widzów. I to tak naprawdę! Najbardziej trafiła do mnie kwestia najmłodszej córki. To, co mówi Cynthia jest głębokie, szczere, mądre. To słowa, po których ja - rzekomo nieczuła - miałam łzy w oczach. Dosłownie!

    "Party girl" jest zdecydowanie obrazem, który powinniście zobaczyć tej wiosny. Nie będzie przepełniony sztuczną słodyczą i błogą radością, ale za to będzie prawdziwy. A o to w kinie chodzi - żeby było blisko życia, blisko nas samych.


    (Źródła: filmdivider.com i avoir-alire.com)

    Continue Reading

    Jaka jest starość? Co wypada ludziom dojrzałym, a co im już nie przystoi? Czy miłość i namiętność są zarezerwowane wyłącznie młodym? Jak znaleźć radość po 50. i czy możemy być szczęśliwi w ostatnich latach życia? Na te pytania stara się odpowiedzieć chilijski reżyser - Sebastián Lelio w filmie pt. "Gloria". Subtelnie i z wdziękiem rejestruje życie swojej bohaterki, której daleko do typowej kobiety po przejściach.

    (Źródło: butlerscinemascene.com)

    Gloria jest po pięćdziesiątce. I po rozwodzie. Jeszcze pracuje, a w wolnym czasie stara się uatrakcyjniać swoje życie, chodząc na wieczorne potańcówki. Tam, podczas jednej z zabaw, poznaje Rodolfo, z którym rozpoczyna płomienny romans. 

    (Źródło: kino.de)
    Co uderza w "Glorii"? Fenomenalna Paulina García! Aktorka jest tak przekonująca, że ani przez sekundę seansu nie mamy wątpliwości, że jest Glorią. Jej spojrzenia, gesty, mimika, sposób mówienia uwiarygadniają postać głównej bohaterki. Całkowicie kupujemy jej osobowość, temperament, bagaż dotychczasowych doświadczeń oraz problemy dnia codziennego.

    Do tego należy dodać naprawdę dobrą fabułę. Chociaż kryzys wieku średniego jest sporo przede mną, a realia współczesnych emerytów są mi zupełnie obce, to oglądając najnowszy film Sebastiána Lelio absolutnie nie miałam problemy z wczuciem się w skórę jego bohaterów. Co więcej, po kilkunastu minutach seansu zaczynamy kibicować Glorii, życząc wielu sukcesów - głównie tych w sferze miłosnej oraz rodzinnej. 

    (Źródło: sortiedusine.org)

    Oprócz bohaterki jednostkowej w postaci Glorii, mamy bohater zbiorowego - ludzi dojrzałych. Tych na emeryturze lub tuż przed nią. Urodzili się i dorastali w innych czasach, znają inną rzeczywistość, mieli inne problemy, wyzwania, marzenia niż dzisiejsi młodzi. Nie potrafią do końca zrozumieć swoich dzieci czy wnuków. Z trudem przychodzi im również próba utożsamienia się z młodym pokoleniem, bo świat tak bardzo się zmienił! Starsi czują się więc trochę porzuceni, osamotnieni, niezrozumiani. Na szczęście wśród nich jest wielu takich jak Gloria - chcą być aktywni (zawodowo, społecznie, rodzinnie). Nie dają za wygraną! 

    (Źródło: pixgood.com)
    Bo tytułowa bohaterka zaciska zęby, gdy jest trudno, a z dobrych chwil czerpie pełnymi garściami. Chwyta życie mocno i nie zamierza odpuścić! Jest przeciwstawnym biegunem do zachowawczego, a mimo wszystko żądnego przygód, silnych emocji i zmiany, Rodolfo. Mężczyzna jednak, w kluczowym momencie, chowa głowę w piasek. Wraca do punktu wyjścia. Gloria nie odwraca się za siebie, idzie naprzód, czeka na nowe. Ba, wypatruje nowego, z nadzieją go wygląda. Nie obawia się oceny innych, nie spogląda na to, co powiedzą dzieci. Podejmuje decyzje, bo chce żyć, a nie egzystować! Jest niepokorna i nieustępliwa. To właśnie te cechy wyróżniają ją i sprawiają, że najnowszą produkcję Lelio ogląda się tak dobrze!

    "Gloria" jest bowiem ciepłym filmem pełnym nadziei. Reżyser serwuje nam inne spojrzenie na starość. Podkreśla, że w tym okresie życia nic się nie kończy, nic nie musi się drastycznie zmieniać. Nadal możemy doceniać drobiazgi, bawić się, ryzykować, kochać, szukać nowych wrażeń, rozwijać pasje. Żeby spełniać marzenia potrzeba zaledwie jednego - akceptacji siebie, wystarczającej motywacji i otaczania się dobrymi ludźmi. 

    (Źródło: impawards.com)
    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      4 miesiące temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      3 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top