facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Kumulacja lubianych postaci i to w jednym z najważniejszych bitew o ocalenie świata. Chociaż fabuła brzmi dość infantylnie, a bohaterom trochę na siłę próbowano dodać kilka drobnych przywar, seans "Ligi Sprawiedliwości" trzeba zaliczyć do tych raczej udanych.



    (Źródło: mediaassets.com)

    Po śmierci Supermana świat pogrążył się w smutku. W głębokiej żałobie trwają głównie ukochana i matka Kryptończyka, zaś Batman rozpoczyna poszukiwania ludzi o tajemniczych talentach. Chce zaangażować ich do nowej ekipy ratującej świat. Ochoczo dołącza do niej Wonder Woman, która jako pierwsza rozpoznaje sygnały alarmowe o pierwszych atakach Steppenwolfa - tyrana z zaświatów. 



    (Źródło: youtube.com)

    Szczerze mówiąc trudno jednoznacznie wskazać mocne plusy produkcji. Ani scenariusz nie jest zaskakujący, ani tempo akcji nie oszałamia. Główni bohaterowie też nie powalają - są niestety mocno papierowi, brakuje im charakteru. Każda z postaci zdaje się mieć wyłącznie jedną cechę wyróżniającą (jeśli w ogóle ją ma!). Wonder Woman jest po prostu śliczna (szczerze - nie mogłam oderwać od niej wzroku!), Flash zabawny, a Aquaman ma cięty język. U reszty trudno nawet zdefiniować ową cechę szczególną.
    Choć do udziału w produkcji zaangażowano pewną część hollywoodzkiej śmietanki, "Liga Sprawiedliwości" aktorsko kuleje. Głównie ze względu na angaż Bena Afflecka, który jest Rasiakiem aktorstwa. Tak drewnianego superbohatera chyba nikt nigdy nie zagrał. Serce mnie boli tym bardziej, że ponownie (oby po raz ostatni!) wciela się on w postać Batmana, do którego od zawsze mam słabość. No cóż...

    Mimo pewnych braków i niedociągnięć oraz ogólnej przewidywalności film ogląda się raczej dobrze. To dla mnie spore zaskoczenie, bo nie liczyłam nawet na to, że będę się dość dobrze bawiła. Jeśli więc poszukujecie produkcji czysto rozrywkowej, a przy tym zupełnie nieskomplikowanej, "Liga Sprawiedliwości" da radę. Zwłaszcza w wersji 3D.




    (Źródła: cinemablend.com, media.licdn.com i collider.com)




    Continue Reading

    Cały hałas o najnowszych losach Batmana (i Supermana) trwa z drobnymi przerwami już ponad 2 lata. Oczekującą na premierę publiczność zaskakiwały różne kwestie, głównie jednak powołanie nowego reżysera oraz angaż Bena Afflecka do roli Człowieka-Nietoperza. Efekty ich pracy widziałam na chwilę przed polską premierą. Poniżej zliczam najważniejsze blaski i cienie produkcji.

    (Źródło: batcave.com)
    O tym, że Batmana kocham całym sercem wie chyba każdy z baczniejszych obserwatorów bloga. Nie wiem właściwie kiedy i w jaki sposób się nim zauroczyłam. Niemniej fascynacja ta trwa do dzisiaj i z uwagi na nią z radością (ale i pewną nieskrywaną obawą w sercu) udałam się na przedpremierowy seans "Batman V Superman: Świt Sprawiedliwości".

    (Źródło: youtube.com)

    I niestety nieco ponad 2-godzinną projekcję ledwo przetrwałam. Fabuła jest bowiem długa, baaaardzo długa. Pocięta momentami w przedziwny sposób. Dostajemy mnóstwo wątków, które czasami czujemy, że wprowadzono jakby bez ładu i składu. Niby mamy mroczny klimat miasta znany z nolanowskiej części przygód Batmana, ale to zdecydowanie nie to samo. Brakuje swoistego pierwiastka, jakiejś dawki artyzmu tak charakterystycznej dla Nolana. I to bardzo daje się odczuć. 

    W zamian dostajemy to, czego nie chcielibyśmy oglądać: przerysowane efekty specjalne, nieco absurdalne monstrum z zaświatów oraz... drewniane aktorstwo. Niestety poza Jesse'ym Eisenbergiem znanym głównie z "The Social Network", nikt z pierwszoplanowych aktorów nie ma pomysłu na swoją postać. Superman w wykonaniu Henry'ego Cavilla wypada troszkę lepiej od Batmana granego przez Bena Afflecka. Po pierwsze Superman lepiej wygląda (choć kostium z logotypem wyszywanym cekinami nie prezentuje się najefektowniej), po drugie wydaje się być jakiś, ma charakter. Natomiast wcielenie Afflecka w Batmana wypada blado w porównaniu z jego poprzednikiem, Christianem Balem, który stworzył najlepszego Batmana w historii! Poprzeczka była postawiona wysoko, a Affleck nawet nie zbliżył się do niej. W kostiumie superbohatera prezentuje się jak pokraka. Jest kwadratowy, chodzi kiwając się na boki, a na jego twarzy nie występuje w zasadzie żadna mimika. 


    (Źródła: bluray.com.pl i moviesroom.pl)

    Dla publiczności marzącej o produkcji podobnej do filmów Nolana, "Świt Sprawiedliwości" będzie dużym rozczarowaniem. Poza drobnymi plusami (wciąż mroczny nastrój, piękna Wonder Woman, ciekawa rola Eisenberga) widzowie ci nie znajdą w nim jasnych punktów. Po obserwacji widowni towarzyszącej mi na przedpremierze wnioskuję jednak, że młodsza jej część, ta wychowana na Transformersach i Igrzyskach Śmierci mogą być zadowoleni. Reżyser przygotował dla niej całą masę efektów specjalnych, a to chyba główny element, dla którego ta grupa chodzi do kina.

    (Źródło: theguardian.com)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top