facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Być może greckie kino nie jest Ci bliskie. Możliwe, że na myśl przychodzi jedynie "Grek Zorba". Szkoda, bo od jakiegoś czasu znaczne zamieszanie w kinematografii robi grecki reżyser - Yorgos Lanthimos, którego filmy zawsze wywołują wiele dyskusji. Nie inaczej jest tym razem. Premiera "Zabicia świętego jelenia" również zrobi sporą burzę.

    (Źródło: film.onet.pl)

    Znakomity chirurg Steven (Colin Farrell) zaprzyjaźnia się z nastoletnim pasjonatem medycyny - Martinem. Introwertyczny, nieco ekscentryczny wręcz chłopak przekracza próg domu lekarza, poznając jego najbliższych: żonę Annę, córkę Kim oraz syna Boba. Nie wie jednak, że dosłownie za chwilę będzie musiał stawić czoła niebywale przerażającemu, a zarazem bardzo abstrakcyjnemu wyzwaniu, jakie rzuci mu rzekomy młody przyjaciel. Na pytania więc: dlaczego obraz Lanthimosa jest tak szokujący, odsyłam Was do obejrzenia zwiastuna.

    (Źródło: youtube.com)

    Tu wszystko jest inne. Z pozoru wiarygodne postacie wypowiadają kwestie, które długo brzęczą w uszach ze względu na... fałszywą nutę. Brzmią kalecznie, nieprawdziwie. Bohaterowie niby mocno stąpający po ziemi, ale są nieco przerysowani i chwilami jakby oderwani od rzeczywistości. Wraz z rozwojem akcji fabuła coraz śmielej wkracza w rewiry absurdu, by nie pozwolić widzowi na chwilę oddechu nawet na moment. 

    "Zabicie świętego jelenia" z pewnością nie jest filmem dla wszystkich. To chyba perełka dla miłośników twórczości greckiego reżysera oraz wszystkich tych, którzy doceniają nutkę nowości czy wręcz szalonej odwagi w kinematografii. Mnie ten obraz nie kupił, ale niewątpliwie zaciekawił. Momentami mocno szokował albo nawet - w scenach dramatycznych - paradoksalnie śmieszył. W moim odczuciu wypada zdecydowanie lepiej niż poprzednie dzieło Lanthimosa - "Lobster" i to już jest całkiem porządny powód, by nadrobić grecką nowość, którą doceniono Złotą Palmą za najlepszy scenariusz.




    (Źródła: imdb.com, filmweb.pl i moviesroom.pl)

    Continue Reading
    Każdego dnia Christine budzi się nie pamiętając kim jest i na nowo odkrywając swoją przeszłość. Codziennie poznaje swój dom, męża, dotychczasowe losy najbliższych. Nieustannie przeżywa zaskoczenie, smutek, niemoc i strach. Choć zasypiając jest już innym człowiek, to o świcie staje znowu przed tym samym wyzwaniem – próbą odkrycia tajemnicy własnego życia.

    (Źródło: screenrant.com)

    Stan Christine (Nicole Kidman) jest skutkiem wypadku samochodowego sprzed kilku lat. Tak przynajmniej twierdzi jej mąż Ben (Colin Firth). Amnezja jest na tyle zaawansowana, że pamięć bohaterki podczas snu zostaje wyczyszczona do zera. Aby poznać siebie i uporać się z rzeczywistością Christine oddaje się w opiekę neurologa, doktora Nascha (Mark Strong). Ten radzi jej prowadzenie wideo-pamiętnika, dzięki któremu każdego poranka kobieta przypomni sobie wcześniejsze wydarzenia i być może szybciej wróci do zdrowia. Z biegiem terapii okazuje się, że jej odkrycia znacząco rozmijają się z tym, co mówi Ben.  Coraz częściej w głowie Christine nasuwa się pytanie: „Co jest prawdą?”.

    (Źródło: youtube.com)

    Filmy z Nicole Kidman omijam z daleka. Poważnie. Nie przepadam za nią. Ale już parokrotnie produkcja z jej udziałem bardzo mi się podobała (np. „Tłumaczka”, „Między światami”). Tym razem nie było tak idealnie, lecz nie mogę powiedzieć, że zupełnie się zawiodłam.

    (Źródło: fact.co.uk)

    Całość ogląda się nieźle. Chociaż do kina szłam z nastawieniem, że już po trailerze wiem jak to się wszystko skończy. I miałam rację. Ale zupełnie nie spodziewałam się pewnego zwrotu akcji. Był świetny!

    (Źródło: fanpop.com)

    „Zanim zasnę” technicznie jest bez zarzutu. Dramatycznie zagrany, trzyma w napięciu, emocje potęguje dobrana muzyka i świetny montaż. Minimalizm aktorski (film rozgrywa się właściwie między trójką bohaterów) niektórym utrudnia nieco jednoznaczne stwierdzenie kto jest winny.

    I – chociaż tak łatwo przyszło mi domyślenie się zakończenia – film byłby całkiem w porządku, gdyby nie momentami komiczne wręcz dialogi padające w kluczowej scenie w hotelu. Głupota scenarzystów, którzy z do tej pory z całkiem bystrej bohaterki zrobili naiwną idiotkę, sięgnęła chyba zenitu! I spowodowała, że na tych najbardziej brutalnych scenach śmiałam się w głos (co moi kinowi sąsiedzi zinterpretowali zapewne jako chorobę psychiczną, głęboką socjopatię lub postępującą znieczulicę).  Fabularnie zdruzgotana kulminacyjna scena oraz ckliwy i przewidywalny finał („Adam, Adam, Adam!”) zepsuły niezły początek i wpłynęły na obniżenie noty. „Zanim zasnę” dostaje więc 5/10 ze względu  na ciekawą kreację Firtha.

    (Źródło: filmweb.pl)



    Continue Reading
    "Droga do zapomnienia" to niestety kolejny film, który niespecjalnie polecam. Choć Colina Firtha kocham nad życie (♥!), to jakoś seans dłużył mi się niemiłosiernie! 



    (Fot. film.dziennik.pl)

    Opowieść sama w sobie całkiem niezła. 
    Eric Lomax (Colin Firth) jest typowym Brytyjczykiem - tajemniczym, małomównym, melancholijnym. Pewnego dnia w pociągu poznaje piękną nieznajomą - Patti (Nicole Kidman), w której zakochuje się ze wzajemnością. Po szybkim ślubie idylla kończy się. Przyczyną problemów jest niepokojąca tajemnica związana z przeszłością Erica, który w młodości, pełniąc funkcję brytyjskiego oficera, został pojmany przez Japończyków podczas II wojny światowej. Przebywając w obozie jenieckim był zmuszany nie tylko do wykańczającej, nadludzkiej pracy przy budowie Kolei Śmierci, ale również niezwykle brutalnych przesłuchań, podczas których otarł się o śmierć. Teraz, wspierany przez ukochaną, wyrusza na poszukiwanie swojego japońskiego oprawcy. 



    (Fot. interia.dziennik.pl)

    Wierzę (może naiwnie), że książka jest naprawdę dobra, ale to ekranizacja po prostu nie wyszła. 
    Dlaczego się nie udała? Trudno powiedzieć. Może montaż był zbyt monotonny, może akcja jakoś rozmyta, może nudna i mdła Nicole Kidman (czyli taka jak zwykle). Przyczyna leży chyba gdzieś pośrodku. Albo po części w każdym z wyżej wymienionych elementów.



    Tak czy siak całość dość przeciętna. I zdecydowanie za długa! 



    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      3 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top