facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Na "Zbawienie" czyhałam na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym (recenzja filmów obejrzanych podczas 31. edycji już na dniach!). Niestety, nie udało mi się dostrzeć na seans. Z pomocą wyszedł harmonogram Festiwalu Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Wisłą" i niemal tydzień temu obejrzałam obraz Iwana Wyrypajewa.


    (Źródło: bad-taste.pl)

    To dramat pozorujący film dokumentalny. Reżyser wyrusza z kamerą w podróż do dalekiego Tybetu portretując to, co spotyka główną bohaterkę "Zbawienia" - młodą zakonnicę z Polski. Anna ma zaledwie 25 lat i znaczną część życia spędziła za klasztornym murem. Obcy jej jest nawet świat zewnętrzny znany nam z codzienności, a co dopiero odmienna kultura czy religia, totalnie inny kraj. Misyjna wyprawa do katolickiej świątyni osadzonej w tybetańskiej wiosce staje się więc ekspedycją jej życia, a po części również wędrówką wgłąb siebie.


    (Źródło: youtube.com)

    Bohaterka jest nieco naiwna, zagubiona, absolutnie nieprzystająca do rzeczywistości. Początkowo widzimy tylko jej to "zahukanie". Przebija przez nią wycofanie, które objawia się unikaniem ludzi lub spuszczaniem wzroku. Stopniowo jednak zaczyna się otwierać. Tak na ludzi, zdarzenia, jak i samą siebie. Stawiając czoła różnym komplikacjom nabiera siły i pewności siebie. Powolutku zyskuje odwagę. By rozmawiać z ludźmi, odkrywać nowe miejsca, poznawać swoje wnętrze.

    Film Wyrypajewa nie jest idealny. Stanowi kompilację dramatu, pseudodokumentu, kina psychologicznego i science-fiction, której finalna postać nie do końca jest zjadliwa. Wątek z Karoliną Gruszką - choć poczatkowo dość intrygujący i filozoficznie wartościowy - przekracza w pewnym momencie cienką granicę absurdu wchodząc w niebezpieczne rejony pastiszu. Za to rozmowa głównej bohaterki z amerykańskim muzykiem zjednuje widownię dobrym humorem oraz ciekawymi spostrzeżeniami na temat młodej zakonnicy i jej sposobu patrzenia na świat oraz jej znajomości tzw. prawdziwego życia. 


    (Źródło: kinoluna.pl)

    Akcja filmu toczy się niezmiernie wolno, żeby nie powiedzieć kolokwialnie - wlecze się. A dialogi porażają swoją prostotą, by i w tym miejscu nie użyć mocniejszego określenia. I chociaż myśl przewodnia Wyrypajewa była zapewne dość głęba i istotna, to zupełnie straciła moc ze względu na teczniczne niedopracowania produkcji. Najgorsze jednak jest to, że odnoszę wrażenie, że wspomniane niedopracowania nie są wynikiem błędów przy pracy, lecz po prostu nieprzemyślanego scenariusza, niedopracowanych kwestii poszczególnych bohaterów oraz wyboru nieodpowiedniego gatunku filmowego.


    "Zbawienie" można zobaczyć jeszcze jutro (czwartek, 12. listopada) na Sputniku (pokaz o 16:00 w Kinie LUNA). Dla miłośników Wyrypajewa może będzie to udany seans. 

    Continue Reading

    I minął kolejny festiwal. W niedzielę, 30 listopada zakończono Festiwal Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Wisłą". Jury przyznało nagrody. Kto wygrał ósmą edycję?

    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)
    Festiwalowe Jury w składzie: Maciej Pieprzyca, Maria Sadowska i Kaja Klimek Grand Prix 8. Sputnika wręczyło filmowi „Jak mam na imię” Niginy Sajfułłajewej, argumentując decyzję „lekkością i bezpretensjonalnością formy oraz psychologiczną wiarygodnością postaci poszukujących własnych korzeni”.
    II Nagroda trafiła do filmu „Dureń” Jurija Bykowa. Obraz doceniono „za drapieżność i bezkompromisowość w ukazywaniu rosyjskiej rzeczywistości oraz sprawność warsztatu reżyserskiego”.
    III Nagroda przypadła obrazowi, który można było obejrzeć już na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym - „Gwieździe” Anny Melikian. Produkcję tę wyróżniono „za trafną diagnozę roli mediów i kultury w kształtowaniu współczesnej tożsamości oraz precyzyjnie skonstruowany scenariusz”.
    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)

    Nie obyło się także bez wyróżnień specjalnych. Jury przyznało je aż cztery następującym filmom:-  „Białe noce listonosza Aleksieja Triapicyna” w reżyserii Andrieja Konczałowskiego "za mistrzowskie połączenie realizmu z metafizyką i poetyckością z komentarzem społecznym”,-  „Próba” Aleksandra Kotta „za intrygującą formę i wyjątkową spójność estetyczną",- „Biały mech” Władimira Tumajewa „za wizualną podróż do przemijającego świata na krańcach cywilizacji”,- „Jeszcze jeden rok” Oksany Byczkowej za „emocjonalną wiarygodnością w ukazaniu obrazów z życia małżeńskiego”.

    Podczas tegorocznej edycji serce publiczności zdobył "Dureń" - dramat o prostym hydrauliku mającym uratować mieszkańców starego, zawalającego się hotelu robotniczego.
    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)

    Continue Reading

    Festiwalowa jesień trwa! Ale to już końcówka. Na najwytrwalszych miłośników filmowych eventów czeka kilkadziesiąt produkcji z Rosji, a to wszystko dzięki 8. edycji Festiwalu Filmów Rosyjskich SPUTNIK NAD POLSKĄ. Organizatorzy zapewnili naprawdę dużo różnorodnych atrakcji. Które rekomenduję? Niemałe zestawienie poniżej :-)


    Z nowości mam chrapkę na mieszankę gatunkową
    . Wśród obrazów, które planuję zobaczyć znalazły się dramaty, komedie, filmy akcji i thrillery. Będzie spora doza napięcia i wzruszeń, niemała dawka śmiechu oraz refleksji. Co więc chciałabym zobaczyć?

    "ÓSEMKA"
    Historia trzech najlereż. Aleksiej Uczitielpszych przyjaciół, którzy po powrocie z armii kontynuują służbę w rosyjskiej jednostce sił specjalnych. Są idealistami, entuzjastami życia marzącymi o prawdziwej miłości. Pewnego razu dość dotkliwie poznają, że świat jest jednak bezwzględny i niesprawiedliwy. Podczas zabawy w nocnym klubie, wdają się w bójkę z ochroniarzami lokalnego kryminalisty. Od tej pory nic nie będzie już takie samo… 
    Rosyjski film sensacyjny pełny dynamicznej akcji, wielkich emocji i porywającej opowieść o szalonej miłości, dla której jest się gotowym na wszystko, i o prawdziwej przyjaźni, która jest w stanie zwyciężyć każde zło.


    (Źródło: esencje, stopklatka.pl)
    "KLASA SPECJALNA"
    reż. Iwan I. Twierdowskij 
    Film o tym, jak wygląda funkcjonowanie niepełnosprawnej młodzieży w rosyjskiej szkole. Czym jest klasa specjalna, kto do niej trafia i czy jest jakikolwiek sposób na zniesienie tego wykluczenia społecznego? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć nam reżyser Twierdowskij.

    (Źródło: youtube.com)

    "WELKOME HOME"
    reż. Angelina Nikonowa 
    Coś, co zdecydowanie przykuło moją uwagę. Produkcja o współczesnych bezdomnych z wyboru, czyli ludziach, którzy w pogoni za sukcesem stracili poczucie przynależności do konkretnego miejsca. Karierowicze, dla których przestało istnieć pojęcie "domu". Czy można zrealizować marzenia o dobrobycie, wyrzekając się przy tym posiadania czegoś więcej niż tylko czterech ścian, w których spędza się samotne noce?

    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)
    "OPOWIEŚCI"
    reż. Michaił Segał
    Tekst początkującego pisarza trafia do agencji literackiej i w przedziwny sposób zaczyna wpływać na życie jej pracowników oraz tych, którzy go przypadkowo otwierają. Opisane historie zaczynają być odgrywane w rzeczywistości, a ich postaciami stają się bohaterowie filmu. Co ciekawsze, każda z czterech nowel prezentuje inną formę: thriller, absurdalną komedię, melodramat i satyrę społeczną.


    (Źródło: youtube.com)

    "PORTIER"
    reż. Arkadij Jachnis
    On jest portierem w restauracji „Metropol”, ale także członkiem grupy kryminalnej, która porywa dzieci z bogatych domów. Pewnego dnia w mieszkaniu pojawia się zakładniczka – piękna 25-letnia dziewczyna… Między nią a porywaczem pojawia się dziwna zależność: ona jest całkowicie zdana na jego łaskę i niełaskę, on zaś odnajduje w niej rozmówcę, któremu może się wyspowiadać…


    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)
    "GORZKO!"

    reż. Żora Kryżownikow
    Natasza i Roma marzą o gustownym ślubie na plaży. Są młodzi i nowocześni, stronią od przaśności. Jednak ojczym przyszłej panny młodej lubuje się w tradycji i nie pozwoli na odejście od normy. Mimo protestów młodych chce zorganizować typowe wesele. Narzeczeni nie dają jednak za wygraną i planują potajemny ślub marzeń. Los chce, że obie uroczystości niespodziewanie połączą się w jedną!
    Rosyjska komedia w reżyserii Żory Kryżownikowa, którego w 2012 roku obwołano odkryciem roku wręczając Nagrodę Rosyjskiej Akademii Sztuki Filmowej „NIKA”.


    (Źródło: youtube.com)

    "DOM WARIATÓW"
    reż. Andriej Konczałowski 
    Czeczenia, czas zbliżającej się wojny rosyjsko-czeczeńskiej. Rzecz dzieje się w szpitalu dla umysłowo chorych. Pewnego dnia - ze względu na coraz brutalniejsze działania militarne - cały personel medyczny opuszcza placówkę, a domem wariatów zaczyna rządzić chaos. Część pacjentów ucieka, reszta ze strachu pozostaje w szpitalu.
    „Dom wariatów” to opowieść o samotności i walce z chorobą, ale przede wszystkim o poszukiwaniu szczęścia, miłości i realizacji marzeń. Zdaniem organizatorów to obowiązkowa filmowa pozycja na Sputniku!
     


    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)

    "DZIĘKUJĘ, TATO"
    reż. Hracz Kesziszjan 
    Virgi mieszka w Nowym Jorku. W dniu urodzin dostaje od ojca prezent w postaci gigantycznego spadku o wartości 50 mln dolarów. Odebranie rodzinnej fortuny nie jest jednak takie proste. Zgodnie z ostatnią wolą ojca musi spełnić jeden warunek: znaleźć Ormianina o nazwisku Bargewos i... wyjść za niego za mąż! Jakby tego było mało, na realizację niełatwego zadania ma zaledwie miesiąc. Virgi chwyta byka za rogi i czym prędzej wylatuje do Armenii, gdzie podobno mieszka jeden jedyny Bargewos...

    (Źródło: youtube.com)

    Spośród filmów pokazywanych dotychczas na innych festiwalach (głównie WFF), a których niestety nie miałam jeszcze okazji zobaczyć, wybrałam 2 pozycje.

    "GWIAZDA"
    reż. Anna Melikian

    Tegoroczny dramat, który na swoim koncie ma już kilka festiwalowych tytułów. Opowieść o przeznaczeniu, ludzkich pragnieniach i dziwnych losach, krzyżujących życie różnych bohaterów.


    (Źródło: youtube.com)

    "JAK MAM NA IMIĘ"
    reż. Nigina Sajfułłajewa
    Jak piszą organizatorzy Spuntika, to "film stworzony przez kobiety i o kobietach przedstawiający ich portrety na tle burzliwych relacji międzyludzkich". Przykładem takiej więzi jest przyjaźń nastolatek o całkowicie odmiennych osobowościach. Obserwujemy je podczas podróży na Krym, gdzie jedna z nich ma poznać swojego ojca. W kulminacyjnym momencie dziewczyny... zamieniają się rolami i Sasza podaje się za Olgę. Co z tego wyniknie?

    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)
    Jest też kilka starszych produkcji, które przegapiłam na poprzedniej edycji Sputnika albo na które nie załapałam się już na wejściówkę, do obejrzenia zostały mi 3 filmy. Może w tym roku mi się poszczęści :)

    "BĘDĘ PRZY TOBIE"
    reż. Paweł Ruminow

    Wzruszająca historia matki i jej sześcioletniego syna. Inna jest młodą, piękną kobietą, która cieszy się życiem i każdą chwilę stara się spędzać z ukochanym synkiem Mitią. Pewnego dnia zostaje u niej rozpoznana nieuleczalna choroba. Od teraz przygotowuje się na najgorsze i rozpoczyna poszukiwanie...  przyszłych rodziców dla swojej pociechy.
    Film zdobył główną nagrodę 23. Otwartego Rosyjskiego Festiwalu Filmowego „Kinotawr” w Soczi.     


    (Źródło: youtube.com)

    "MAJOR"
    reż. Jurij Bykow

    Policyjny kryminał podejmujący wątek moralny. Żona majora policji Sergieja Sobolewa zaczyna rodzić. Mężczyzna niewiele myśląc pędzi do szpitala. Po drodze powoduje jednak wypadek, w którym śmiertelnie potrąca chłopca. Nagle Sergiej staje przed trudnym wyborem: przyznać się do winy i pójść do więzienia czy zatuszować wszystko i cieszyć się wolnością wraz z żoną i nowo narodzonym dzieckiem?


    (Źródło: sputnikfestiwal.pl)

    "GEOGRAF PRZEPIŁ GLOBUS"
    reż. Aleksandr Wieledinskij

    Po utracie pracy Wiktor wraz z żona i córką przeprowadza się do Perm - niewielkiej miejscowości u stóp Uralu. Choć jest biologiem zostaje zatrudniony na stanowisku nauczyciela geografii. Początki w nowym miejscu są trudne - Wiktor nie jest lubiany przez uczniów, nie dogaduje się również z nauczycielami. Jego jedyną pociechą pozostaje udane życie rodzinne do czasu, gdy żona postanawia wziąć rozwód. Przygnębiony bohater topi smutki w alkoholu. Wkrótce jednak jego życie Wiktora przybiera nieoczekiwanych kolorów.
    Obraz ten zdobył Grand Prix zeszłorocznej edycji Sputnika oraz Grand Prix 24. Otwartego Rosyjskiego Festiwalu Filmowego „Kinotawr” w Soczi.     


    (Źródło: youtube.com)

    Poza ogromnym wyborem filmów uczestnicy 8. edycji Sputnika mają morze atrakcji: wystawy, spektakle, spotkania, koncerty i warsztaty (reżyserskie, kulinarne, fotograficzne).
    Oprócz tego - jak co roku - na najmłodszych czeka Mały Sputnik, czyli liczne wydarzenia dedykowane Waszym pociechom. W weekendy będą wyświetlane bajki i filmy fabularne dla dzieci, w tym te kultowe - "Wilk i Zając" oraz "Miś Uszatek". 

    Szczegółowy program dostępny na stronie.

    Continue Reading

    O rosyjskim "Lewiatanie" głośno jest od samego początku. Przede wszystkim ze względu na odważnego reżysera - Andrieja Zwiagincewa oraz jeszcze odważniejszy temat - politykę. O tym, jak trudne są realia współczesnych Rosjan, jak bezduszna bywa władza i jak tragiczny finał miewają ludzkie historie reżyser mówi głównie za pomocą sugestywnego obrazu. 

    (Źródło: wyborcza.pl)
    Kola mieszka z młodą żoną Lilą i nastoletnim synem z pierwszego małżeństwa – Romą. Ma stary dom w dość prowincjonalnym, nadmorskim miasteczku gdzieś w północnej Rosji. Właśnie ten drewniany budynek odziedziczony po przodkach stanowi  jego największy problem. Otóż bezwzględny, proputinowski mer miasteczka usilnie chce zająć grunt, na którym zbudowany dom Koli. Wygrał już nawet sprawę w sądzie, który niezawisły jest jedynie z nazwy. Pogrążonemu w smutku i bezsilności bohaterowi na pomoc przybywa moskiewski prawnik – Dimitri. Nie do końca jest jasne, czy to tylko bliski przyjaciel, czy jednak brat/kuzyn Koli. Pewne jest jednak, że mężczyźni ufają sobie, wspierają się i mimo rozłąki wciąż są sobie bliscy.

    Dimitri rozpoczyna prawny pojedynek z niesprawiedliwą władzą, przy okazji odkrywając przez sobą, rodziną Koli, ale przede wszystkimi przed widzami olbrzymi poziom korupcji, nepotyzmu i tzw. kolesiostwa. Początkowe słowne potyczki stają się coraz agresywniejsze, coraz bardziej niebezpieczne. Widzimy, że rosyjska władza jest niezwykle zaprzyjaźniona z mafijną społecznością. Na domiar złego zniszczeniu ulega również relacja Koli z Lilą, która… wdaje się w romans. 

    (Źródło: youtube.com)
    Główny bohater „Lewiatana” przyrównywany jest do biblijnego Hioba. To trafne skojarzenie, gdyż tak Hiob, jak i Kola, całkiem niespodziewanie zostaje „obdarzony” morzem zmartwień. Problemów przybywa niemalże z dnia na dzień, a rozwiązania wciąż nie widać. Z tą jednak różnicą, że Hiob w kryzysowej sytuacji pozostał niewzruszony w swej wierze i ufności Bogu. Kola w pewnym momencie załamuje ręce, poddaje się. Zaczyna wątpić i płakać. Czuje się opuszczony i oszukany, a wręcz zdradzony. Ze wszystkich stron!

    To sprawia, że tragizm bohatera sięga zenitu. A widz, siedząc wygodnie w kinowym fotelu, zaczyna się nerwowo wiercić, ponieważ nie może dłużej patrzeć na tak brutalną rzeczywistość, która z dość przyjemnego życia uczciwego człowieka momentalnie zrobiła koszmar! Z tego względu, w mojej ocenie, Koli bliżej jest do cervantesowskiego Don Kichota, który sam stanął do walki z góry skazanej na porażkę. Miał jednak więcej szczęścia, bo z beznadziejnego pojedynku wyszedł cało...


    (Źródła: wyborcza.pl i stopklatka.pl)

    Niektórzy zapytają: "Dlaczego widz ma się głęboko przejąć losami Koli? Czemu ma mu współczuć, skoro tak wielu filmowych bohaterów zmaga się z gigantycznymi problemami?". Dzieje się tak ze względu na formę prezentowania poszczególnych fragmentów fabuły. U Zwiagincewa nie tylko sama opowieść jest mocna. Negatywne emocje potęguje przede wszystkim obraz. Chłodny, wręcz surowy. Chwilami na ekranie widzimy naturalistyczne ujęcia: przemocy, zdrady czy alkoholizmu. 
    Bardzo przekonujący są też aktorzy. Szczególnie Aleksiej Sieriebriakow wcielający się w głównego bohatera. Zaledwie po kilkunastu minutach seansu zapomina się, że to fikcyjna postać. Wchodzi w rolę Koli tak gładko, że całość czasami wygląda jak dokument.

    Chociaż najnowsza produkcja Zwiagincewa jest wciągająca i niezwykle zapadająca w pamięć, to zawiera pewne sceny, które swoją rozwlekłością zacierają tę bezduszność i brutalność rosyjskiej rzeczywistości. Lecz rozpatrując je z zupełnie innej perspektywy mogły mieć za zadanie wprowadzenie swoistego poczucia nicości czy pustki życia głównego bohatera, które sypie się na naszych oczach...


    (Źródła: stopklatka.pl i wyborcza.pl)

    „Lewiatana” można traktować dwojako. Z jednej strony to oczywiście bolesna historia zrozpaczonego człowieka. Smutny obraz ludzkiego nieszczęścia mocno przesiąkniętego wódką, zalanego łzami rozpaczy i złamanym sercem. Tragiczny los kogoś, komu ludzka bezwzględność i chciwość złamała życia. Nie tylko doprowadziła do finansowej ruiny, ale przede wszystkim zniszczyła rodzinę.
    Z drugiej zaś strony jest filmem oddającym realia współczesnej Rosji. Rosji, w której mamy do czynienia z panoszącą się, totalnie bezkarną i hipokryzyjną władzą jawnie flirtującą ze środowiskiem gangsterskim, lecz również pokornie uczestniczącą w religijnych obrządkach.  Choć w zasadzie to, co widzimy na ekranie można zapewne przenieść prawie w skali „jeden do jednego” opisując rzeczywistość innych państw zmierzających w kierunku autokratycznym czy wręcz dyktatorskim.

    Czym jest jednak tytułowy lewiatan? To morski potwór, legendarne zwierze z głębin, które opisywano już na kartkach Biblii jako przerażającego, złowieszczego stwora. Czym więc jest lewiatan u Zwiagincewa? To proste. Demonem, przed którym ostrzega nas reżyser jest współczesna Rosja przepełniona nieuczciwością i zachłannością, przesiąknięta zdradą i przemocą. 

    (Źródło: film.onet.pl)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      3 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    • FILM planeta
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top