facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Przez ponad tydzień trwał 55. Krakowski Festiwal Filmowy. Widzowie mieli okazję zobaczyć wiele interesujących tytułów: fabularnych, dokumentalnych, muzycznych czy animowanych. Wśród długiej listy festiwalowych propozycji znalazłam co najmniej kilkanaście pozycji dla siebie. Nie udało mi się obejrzeć wszystkich, ale i tak mam dla Was kilka tytułów do polecenia. Czytajcie!



    CIAŁO, reż. Paulina Majda, animacja/etiuda

    Co przedstawia nam produkcja Pauliny Majdy? Ludzkie ciało. Widzimy jego poszczególne narządy. I to, jak to wszystko działa, w jaki sposób pracują poszczególne organy, abyśmy mogli normalnie funkcjonować. A w tle słyszmy przyjemny głos lektora recytującego wiersz Czesława Miłosza o ludzkim ciele. Tak silnym i tak kruchym zarazem. 

    (Źródło: polskaanimacja.wordpress.com)
    Świetna animacja z rewelacyjną muzyką Chrisa Zabriskiego (do posłuchania TU). Daje piorunujący efekt! Serdecznie polecam, bo to coś naprawdę niecodziennego. 

    *Więcej informacji o tej produkcji znajdziecie TUTAJ.


    SŁODKI ŚNIEG, reż. Ira Elshansky, animacja/etiuda, Izrael


    (Źródło: vimeo.com)
    Dlaczego chciałam obejrzeć izraelską animację? Bo opowiada historię trudnej więzi ojca z córką, a temat ojcostwa w kinie jest jednym z ukochanych. Uwielbiam kreacje mężczyzn, którzy udowadniają, że pod grubą warstwą odwagi, fizycznej siły i waleczności, jest miejsce na troskę, czułość, oddanie, wierność i wrażliwość, które definiują prawdziwych mężczyzn. 

    Od obrazu Iry Elshansky oczekiwałam więc dość sporo. I niestety trochę się rozczarowałam. Chociaż jej etiuda ma w sobie jakiś ładunek ciepła i całkiem mądrą myśl do przekazania, to jednak do mnie nie trafiła. 

    (Źródło: vimeo.com)


    DOKUMENT, reż. Marcin Podolec, animacja/etiuda

    Ten film wzruszył mnie zdecydowanie bardziej niż ww. "Słodki śnieg". Również opowiada o ojcowskiej relacji z dziećmi. W swojej animacji Marcin Podolec pokazuje mężczyznę w średnim wieku, który czuje się opuszczony przez własne dzieci. Kiedy dorosły, wyjechały z rodzinnego Jarosławia i - co gorsze - nie utrzymują z ojcem bliskiej więzi. Ich kontakt jest sporadyczny i w zasadzie niemal wyłącznie telefoniczny.

    W zaledwie kilkuminutowym obrazie reżyserowi udało się przekazać całe spectrum smutnych uczuć, jakimi przepełniony jest bohater "Dokumentu". Mamy porzucenie, osamotnienie, rozżalenie, tęsknotę. Ale i iskierkę nadziei, że kiedyś dzieci znów zawitają
    w rodzinne strony.

    (Źródło: youtube.com)


    BUT SHE'S NICE..., reż. Tomasz Pilarski, animacja/etiuda

    (Źródło: polishshorts.pl)

    Czy miłość zawsze jest łatwa? Takie pytanie w niemym filmie stawia Tomasz Pilarski. Za pomocą samego obrazu udowadnia, że każdy z nas, choć w momencie zakochania czuje się niebywale szczęśliwy, ma ze sobą jakieś Cień. Cień, będący symbolem własnych lęków, ograniczeń, nawyków, oczekiwań. I tym samym nie jest w pełni sobą. 
    Czy bohater animacji będzie potrafił zrezygnować z tak zażyłej relacji z Cieniem, aby zbliżyć się do dziewczyny marzeń? 

    Interesujący punkt widzenia sytuacji bliskiej każdemu z nas z estetycznym obrazem oraz przyjemnymi dźwiękami. Polecam!


    (Źródło: vimeo.com)


    TEST, reż. Teresa Czepiec, fabularny krótkometrażowy, Polska

    Natalia Lesz w roli małej gwiazdki z wielkimi ambicjami. Dziewczyna dobrowolnie poddaje się rozmaitym testom prowadzonym w instytucie badania potencjału na stanie się sławną postacią. Są ćwiczenia fizyczne, rozmowy z psychologami, profesjonalne sesje zdjęciowe, przeróżne próby charakteru, zajęcia z właściwego zachowywania się podczas bankietów i uroczystych spotkań. Słowem: wszystko to, co typowa idolka Internetu wiedzieć powinna (no, może brakuje jeszcze umiejętności zliczania lajków na fejsie oraz serduszek na Instagramie).

    Trailer filmu możecie zobaczyć TUTAJ.

    Obraz Czepiec jest przerażający! Momentami śmieszy, ale to śmiech przez łzy. Bo przeciętny widz szybko zdaje sobie sprawę, że żyje właśnie w takiej rzeczywistości, gdzie wirtualny sukces, uznanie anonimowych profili oraz liczba wzmianek z Twoim nazwiskiem wyskakujących w wyszukiwarce, dla wielu stanowi miarę sukcesu. I osobistego szczęścia. A żeby je osiągnąć niektórzy są w stanie zrobić bardzo dużo. Czasem nawet za dużo...

    (Źródło: polishshorts.pl)

    Continue Reading

    Warszawę kocham całym sercem. Ale to Kraków jest polską stolicą kultury. Bez dwóch zdań! Tam właśnie lada moment, bo już w tę niedzielę (31.05), rozpocznie się 55. edycja Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Impreza ma to do siebie, że prezentuje filmy z 4 bloków tematycznych, w których skład wchodzi: kino polskie, dokumenty, produkcje muzyczne oraz krótkometrażowe. 

    (Źródło: materiały prasowe)

    W tym roku wezmę udział w tym festiwalu. Po raz pierwszy! I będzie to mój drugi wyjazdowy festiwal (po świetnym, łódzkim evencie pt. Kamera Akcja, o którym przeczytacie TUTAJ). Co prawda wpadnę tylko na weekend, ale już dziś mogę oglądać produkcje znajdujące się w festiwalowym programie. Co więcej, kilka z nich zrecenzuję specjalnie dla Was, żebyście wiedzieli, których tytułów nie można przegapić! :)

    (Źródło: youtube.com)

    W rozkładzie jazdy 55. KFF znalazły się takie filmy jak: "Dokument", "Mów do mnie", "Kurt Cobain: Mountage of Heck", "K2. Dotknąć nieba" czy "Z łóżka powstałeś". Dlaczego warto je zobaczyć? Bo poruszają istotne tematy, są atrakcyjne wizualnie, po prostu inne, świeże. Powstały dzięki młodym twórcom. Albo ludziom, którzy nie zajmują się wyłącznie komercyjnymi produkcjami. Czytając opisy filmów z tegorocznej odsłony krakowskiego eventu naprawdę trudno było mi wybrać tych kilkanaście tytułów, które zamierzam zobaczyć. Zresztą sami się o tym przekonacie, gdy wejdziecie w zakładkę FILMY na stronie KFF.



    (Źródła: materiały prasowe)

    Mnie najbardziej fascynują produkcje muzyczne i krótkometrażowe. Na pierwsze złapałam bakcyla po rewelacyjnym dokumencie od Spectatora pt. "O krok od sławy" (o nim więcej przeczytacie TUTAJ), na drugie przychylniej spojrzałam po tegorocznej odsłonie festiwalu "Łodzią po Wiśle", na którym to zobaczyłam kilka ciekawych obrazów autorstwa studentów Łódzkiej Filmówki.


    (Źródło: youtube.com)

    Cały program Krakowskiego Festiwalu Filmowego dostępny jest TU. Oczywiście w ramach KFF zorganizowano wydarzenia towarzyszące. A wśród nich wystawy zdjęć, koncerty (Fisz!!!), spotkania z filmowcami, Noc Wideoklipów itp. Więcej dowiecie się STĄD.

    To z kim widzę się w Krakowie? :)

    (Źródło: materiały prasowe)

    Continue Reading

    Tak bardzo kochacie kino, że tylko marzycie, by zobaczyć kolejną, rewelacyjną produkcję? To świetnie się składa, bo mam dla Was dobrą informację. W tym tygodniu możecie wygrać podwójne zaproszenia na ENEMEF: Maraton Mad Max. Zainteresowani?


    (Źródło: multikino.pl)

    Żeby otrzymać jedno z dwóch podwójnych zaproszeń na piątkowy (22.05) Nocny Maraton z Mad Maxem w Multikinie (jedno zaproszenie do Krakowa, drugie do Warszawy), wystarczy odpowiedzieć w kilku zdaniach na poniższe pytanie:

    Dlaczego lubisz serię "Mad Max"?*

    *Do zgłoszenia dopiszcie swoje imię/nick oraz adres e-mail, żebym mogła skontaktować się z laureatami. Dodajcie również informację o mieście, w którym chcielibyście uczestniczyć w ENEMEFIE.

    Na Wasze zgłoszenia czekam do czwartku do godziny 22. Ogłoszenie wyników w piątek rano!

    (Źródło: youtube.com)

    Więcej informacji o evencie znajdziecie TUTAJ.


    Continue Reading

    Podsumowania są niezwykle trudne. To nie lada wyzwanie przypomnieć sobie i w jakiś sposób sklasyfikować wydarzenia minionego lub mijającego roku. Jaki był 2014? Na pewno intensywny! Działo się sporo: wiele wydarzeń filmowych, powrót do pisania na blogu, (a nie tylko wrzucanie krótkich notek na fan page), rozpoczęcie akcji BlogerzyFilmowiPoznajmySię i w związku z tym poznanie całej masy filmowych wariatów (tak kochani blogerzy, to o Was). Jednym słowem: było świetnie! :-)


    Jednak pierwsze miesiące 2014 nie zwiastowały niczego nowego. Nie spodziewałam się żadnych rewolucji w kwestii rozwoju Okiem Kinomaniaka czy innych, filmowych przedsięwzięć. Ot, oglądałam sporo różnych filmów: jedne zachwycały, inne szokowały, jeszcze inne rozczarowywały. A Was było około 500 osób zebranych na fan page'u i śledzących moje filmowe przeżycia.



    Jakoś pod koniec kwietnia natchnęło mnie. Pomyślałam, że fajnie poznać innych blogerów. Na początku idea spotkania była mocno realistyczna - mały meeting warszawskich blogerów filmowych. Przybyła jedna odważna - Emilia z Po napisach końcowych. Od słowa do słowa porwałyśmy się na niemożliwe. W 2 tygodnie zorganizowałyśmy I-sze Ogólnopolskie Spotkanie Blogerów Filmowych. Jak wyszło - rewelacyjnie! Okazało się, że tym razem było nas (chyba) 12 osób z całej Polski, więc wielkie plany wcale nie są mniej realne :-)

    Z racji na zbliżające się spotkanie powróciłam do pisania na blogu. Uzupełniłam kilka wpisów, które pojawiły się w dość obszernej formie na Facebooku, dodałam nowe i tak - już od końca kwietnia, regularnie wrzucam Wam teksty. Aż samą siebie czasem zadziwiam, że możliwe jest napisanie 3-4 recenzji tygodniowo :) #BrawoJa

    Po majowych atrakcjach w Warszawie przyszedł czas na przednią zabawę w Krakowie. Paulina z Apetyt na film i Magda z Dziś oglądam - w kinie i o kinie zaprosiły nas do siebie pod koniec sierpnia. Przedpremierowy seans, filmowe gadżety, wystawa o Stanley'u Kubricku - jak się domyślacie, było genialnie! A i frekwencja była dwukrotnie lepsza ;)


    Jesień wcale nie zahamowała mnóstwa wrażeń. Wręcz przeciwnie. W połowie października przybyłam do Łodzi na Festiwal Kamera Akcja. Tam czekała cała masa fantastycznych filmów, warsztatów, spotkań. Świetny czas ze świetnymi ludźmi :) Po powrocie do domu było jeszcze intensywniej. Najpierw Warszawski Festiwal Filmowy, na którym odkryłam kilka perełek, później azjatycki Pięć Smaków, a na końcu rosyjski Sputnik. 




    Ile filmów zobaczyłam w tym roku? Nie wiem. I nawet Filmweb nie pomoże, bo w 2014 dopiero zaczęłam na poważnie uzupełniać obejrzane produkcje. Wiem jedno: na blogu jest około 70 tegorocznych recenzji, a opisuję pewnie co 5 obejrzany film :) Niektóre to akcje w stylu "powrót do przeszłości", czyli kolejne podejście do tego samego obrazu, ale to nie jest istotne. Najważniejsze, że było ich trochę, a tych godnych polecenia też mam niemało. Uznaję więc 2014 za rok udanych, filmowych wrażeń i odkryć, ciekawych wydarzeń i projektów. Było parę nowości (nowy layout bloga, start Instagrama, kilka fajnych konkursów), a co do 2015 już zwiastuję kilka nowości/niespodzianek. Ale o nich na razie cicho sza ;)

    Continue Reading
    Powtarzając za tekstem popularnej piosenki z lat 90., "ups, I did it again". Znowu byłam na Ogólnopolskim Spotkaniu Blogerów Filmowych. Znowu poznałam masę ciekawych ludzi. Znowu spędziłam wspaniały czas. I wiecie co? Chętnie wkrótce to powtórzę! ;)


    Sobotnie spotkanie planowaliśmy od 3 miesięcy. Zaraz po pierwszej edycji, która miała miejsce w Warszawie, dwie wspaniałe krakowskie blogerki zaprosiły całą naszą ferajnę do siebie. Nie to, że do domu - do zacnego grodu Kraka :) Dogrywaliśmy terminy, bookowaliśmy hostele, ustalaliśmy godziny przyjazdu. Większość chciała cały weekend spędzić w blogerskim gronie. I udało się!



    (Prawie cała ekipa w Muzeum Narodowym w Krakowie.)


    Tym razem było nas 18cioro. Przybyliśmy prawie z całej PL - Łódź, Sosnowiec, Olsztyn, Gliwice, Gdynia, Warszawa, Kraków. Najpierw zamieniliśmy kilka słów. Bo choć kojarzymy swoje blogi, komentujemy niektóre wpisy, to nie znamy wszystkich autorów stron czy fan page'y, na które zaglądamy. Potem z pakunkami-niespodziankami od Warner Bros Polska, ruszyliśmy na seans. 
    Niezmiernie ucieszył mnie fakt, że film - którego tytuł do samego końca nie był zdradzany - wyświetlono w kultowym i znanym w całym kraju Kinie Pod Baranami! Dla mnie jako kinomaniaczki był to istny rarytas :)
    Tajemniczą produkcją, którą podzielił się z nami dystrybutor Best Film, był najnowszy dramat Kena Loacha - "Klub Jimmy'ego" (recenzja już na dniach!). 

    (Źródło: filmweb.pl)

    Popołudnie odbyliśmy pod hasłem "Poznaj życie i twórczość Stanleya Kubricka". Jak to było możliwe? Otóż w Muzeum Narodowym w Krakowie można zobaczyć wystawę poświęconej jego osobie. Fotosy z planu filmowego, oryginalne rekwizyty, sprzęt operatorski, kostiumy, odpisy scenariuszy czy dokumenty o niektórych produkcjach. To wszystko dostępne do 14. września. Warto nawet, jeśli nie znacie od deski do deski filmów Kubricka.




    Wieczór był epicki. Co dokładnie się działo pozostanie ściśle tajne. No chyba, że wyciekną kompromitujące zdjęcia i nagrania - wciąż mamy nadzieję, że nikt nas nie podsłuchiwał! ;)

    Za wszystkie podarki oraz organizację przedpremierowego pokazu dziękuję partnerom spotkania! Oby więcej, oby częściej, oby jeszcze liczniej odbywały się blogerskie meetingi!

    (Paczka prezentów - tyleeee dobra!)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top