facebook instagram filmweb

Okiem Kinomaniaka

    • Strona główna
    • O mnie
    • .
    • -

    Szwedzki serial o islamskich terrorystach jest jednym z tych, które powinniście zobaczyć w najbliższym czasie. Bez przesadnej polityki, za to z mnóstwem emocji, zwrotów akcji i mocnych scen. Nikogo nie pozostawi obojętnym.

    (Źródło: netflix.com)

    Akcja "Kalifatu" rozgrywa się wokół trzech bohaterek. Fatima pracuje w szwedzkim wywiadzie i na co dzień zajmuje się muzułmańskimi radykałami. W pewnym momencie, pod jej opiekę, dostaje się Pervin - młoda Szwedka, która kilka lat temu, wraz ze swoim chłopakiem Husamem, przeniosła się do Rakki, by żyć zgodnie z wolą Allaha. Jak na religijną muzułmankę przystało, wyszła za Husama, który został bojownikiem, urodziła mu dziecko, a teraz zajmuje się domem. Problem w tym, że w międzyczasie zdała sobie sprawę, że trafiła do piekła na ziemi. Żyje w miejscu, w którym kobieta nie ma prawa głosu, jest zależna od męża podejmującego wszelkie decyzje. Kobieta, w zamian za możliwość powrotu do kraju, szpieguje Husama i informuje Fatimę o szczegółach ataku mającego mieć miejsce gdzieś w Szwecji.
    Trzecią bohaterką jest nastoletnia Sulle. Dziewczyna przeżywa okres buntu. Odwraca się od kochających rodziców, szuka nowych autorytetów, poznaje świat na własną rękę przeczesując czeluści internetu, szuka wartości, Boga. Tak trafia na asystenta nauczyciela z liceum - Ibbego. Młody mężczyzna wydaje się spełnieniem jej marzeń: jest przystojny, kulturalny, wygadany. Wszyscy go lubią, dużo wie o świecie. Gdy Ibbe zauważa bunt Sulle i jej zainteresowanie islamem, rozpala tę iskrę. Zaczyna długi proces manipulacji, który niesie za sobą tragiczne konsekwencje.

    (Źródło: youtube.com)

    Szwedzka produkcja została świetnie napisana. Każdą z głównych postaci możemy naprawdę dobrze poznać i, dzięki temu, emocjonalnie zaangażować się w jej losy. Ogromnym plusem jest skupienie się na postaciach kobiecych w historii o - wydawałoby się męskim temacie - ISIS. Choć to trzy bohaterki wiodą prym w "Kalifacie", nie brakuje tam męskich postaci, które bywają również niejednoznaczne.
    "Kalifat" obnaża sposób działania muzułmańskich radykałów zwabiających młodych ludzi rozczarowanych rzeczywistością, życiem bez wartości, zachodnim konsumpcjonizmem. Pokazuje jak dobrze zakamuflowani bywają islamscy manipulatorzy i w jaki sposób działają bojownicy ISIS. Ośmioodcinkowy serial wciąga i szokuje od pierwszych minut. Do końca pełen jest zwrotów akcji i ogromnego napięcia. Kłopoty bohaterek narastają, pojawia się złość, frustracja czy bezradność. Każda z nich dąży jednak do realizacji swojego celu. Pytanie tylko, czy są dobre i czy ich osiągniecie przyniesie spełnienie.



    (Źródła: polskieradio24.pl, cinemagavia.es i przegladbaltycki.pl)

    Continue Reading

    Gdy okazało się, że film, którego premierę przesunięto w związku z pandemią i zamknięciem kin, będzie dostępny na Netflixie, zniecierpliwieni widzowi niemal oszaleli z radości. To było fantastyczne posunięcie dystrybutora! Od wczoraj "W lesie dziś nie zaśnie nikt" możecie obejrzeć w domowych kapciach, prosto z kanapy. Wspaniała wiadomość!


    (Źródło: hdtvpolska.com)


    Bartosz M. Kowalski funduje nam ciekawe przeżycie. Oto bowiem stworzył pierwszy polski slasher, czyli film grozy, którego kolejni bohaterowie znikają (a raczej giną) w tajemniczych okolicznościach. Akcja "W lesie dziś nie zaśnie nikt" rozgrywa się na letnim obozie dla nastolatków uzależnionych od technologii. Przybywając na internetowy detoks, pozbywają się wszelkich telefonów i tabletów, by w ciągu tygodnia zrozumieć jak może wyglądać życie offline i docenić piękno przyrody, ponieważ ich walka z nałogiem odbywa się z dala od cywilizacji, w dzikim lesie gdzieś w Polsce. Szybko uświadamiają sobie jednak, że rozstanie w nowinkami technologicznymi nie jest najtrudniejsze. Wyzwaniem jest przeżycie, bo w lesie grasuje tajemniczy morderca!



    (Źródło: youtube.com)

    Już sam zwiastun zdobył moje serce, a trzeba otwarcie przyznać, że z filmami grozy jestem mocno na bakier! To nie na moje nerwy. Fazę fascynacji horrorami przeżyłam jako nastolatka i... od tamtego czasu wystrzegam się tego gatunku. Do wczoraj! 
    Twórcy "W lesie dziś nie zaśnie nikt" sprawnie bawią się konwencją. Łączą horror z komedią, przerażające sceny z humorystycznymi wstawkami. Jest czas na strach i śmiech. I to wychodzi im całkiem nieźle. Nieźle, bo momentami drażniły mnie marne efekty specjalne i tanie rekwizyty. Być może to celowy zabieg, ale niszczył starannie budowane napięcie, a tym samym i zaangażowanie widza w historię.

    Napięcie właśnie są najsłabszym punktem tej historii. Dobrze wypadają zdjęcia, ciekawe są postacie, dobrze ogląda się Julię Wieniawę w roli nieco wycofanej, tajemniczej Zosi. Ale czegoś brakuje w tej produkcji, przez co spada napięcie i nasza atencja. I fascynacja tą nowinką jaką jest polski slasher. Być może gubimy je przez retrospekcyjne wstawki o losach głównej bohaterki? Miały dodać smaczku, wzniecić zaintrygowanie widza postacią Zosi, a tylko rozmyły tempo. Szkoda.

    Niemniej doceniam próbę stworzenia czegoś nowego. Szanuję odwagę za przygotowanie rodzimego podejścia do gatunku obcego dla większości polskiej widowni. Bawiłam się nieźle, lecz liczyłam na więcej "strachów", więcej napięcia, więcej emocji. Nie było płasko, choć niedosyt pozostał. Pay off daje możliwość do stworzenia sequela. Czyli potencjalna druga część "W lesie dziś nie zaśnie nikt" ma szansę być lepsza?



    (Źródło: zielonagora.naszemiasto.pl, youtube.com i kultura.gazeta.pl)



    Continue Reading

    Trwa narodowa kwarantanna. Prewencyjna, dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. Kina pozamykane, podobnie szkoły i przedszkola. Wszyscy ci, którzy mogą pracować zdalnie, działają w trybie home office. Powstaje więc pytanie: co robić w domu? Podpowiadam co warto obejrzeć, żeby nie stracić tych kilkunastu dni przymusowo spędzanych w czterech ścianach. 

    (Źródło: Unsplash.com; Wang John)


    FILMY

    Poniżej znajdziecie mnóstwo filmów dostępnych online. Są nowości i klasyki, propozycje dla najmłodszych, a także coś dla fanów poszczególnych gatunków filmowych. Obyście spośród przygotowanych rekomendacji wybrali coś dla siebie i swoich najbliższych! 


    DLA MIŁOŚNIKÓW THRILLERÓW

    (Źródło: moribank.pl)


    CONTRATIEMPO (Netflix)

    PRZYLĄDEK STRACHU (Player)

    PRESTIŻ (Player)

    KONWÓJ (vod.tvp.pl)

    NA GRANICY (vod.tvp.pl)

    POKÓJ (Cineman)

    SICARIO (Cineman)

    HANNA (HBO)

    GOŚĆ (vod.pl)


    DLA MIŁOŚNIKÓW AKCJI

    (Źródło: paradoks.net.pl)

    BABY DRIVER (Netflix)

    MIASTO ZŁODZIEI (Netflix)

    JUMANJI (Netflix)

    SERIA: INDIANA JONES (Netflix)

    SERIA: BOURNE (Netflix)

    DEADPOOL (vod.pl)


    DLA POSZUKIWACZY NOWOŚCI 

    (Źródło: telemagazyn.pl)

    PARASITE (Cineman)

    BOŻE CIAŁO (Player)

    PIERWSZY CZŁOWIEK (Canal+ vod)

    POWRÓT BENA (Canal+ vod)

    ZIMNA WOJNA (Canal+ vod)

    GREEN BOOK (HBO)

    KURIER  (vod.tvp.pl)

    KAFARNAUM (Cineman)

    CICHA NOC (Cineman)




    DLA FANÓW SPORTU

    (Źródło: cinemacity.pl)

    DIEGO (Player)

    KICKBOXER (vod.tvp.pl)

    SENNA (Netflix)



    DLA LUBIĄCYCH MUZYKĘ

    (Źródło: film.wp.pl)

    YESTERDAY (Player)

    NARODZINY GWIAZDY (HBO)

    LA LA LAND (Cineman)

    AMY (Cineman)




    DLA MIŁOŚNIKÓW KLASYKI

    (Źródło: harpersbazaar.com)

    ŚNIADANIE U TIFFANY'EGO (HBO)

    PULP FICTION (HBO)

    TOP GUN (HBO)

    MAŁA MISS (HBO)

    GRAND BUDAPEST HOTEL (HBO)

    KILER + KILERów 2-óch (Player)

    ZNACHOR (vod.tvp.pl)

    SŁODKIE ŻYCIE (vod.tvp.pl)

    RZEŹ  (vod.tvp.pl)

    TONI ERDMANN (Cineman)

    THE SQUARE (Cineman)



    DLA NAJMŁODSZYCH

    (Źródło: telemagazyn.pl)

    KRÓL LEW (HBO)

    W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCI (HBO)

    ODLOT (vod.pl)

    POCAHONTAS (vod.pl)

    101 DALMATYŃCZYKÓW (vod.pl)



    DLA ROMANTYKÓW

    (Źródło: kultura.onet.pl)

    ONA (HBO)

    BEZSENNOŚĆ W SEATTLE (Player)

    RAFIKI (HBO)

    ANGIELSKI PACJENT (HBO)

    KOCHA, LUBI, SZANUJE (Netflix)




    DLA MIŁOŚNIKÓW DRAMATÓW

    (Źródło: kulturaliberalna.pl)

    MUSTANG (Cineman)

    DOM ZŁY (vod.tvp.pl)

    DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE  (vod.tvp.pl)

    SZTUKA KOCHANIA (vod.pl)

    MUDBOUND (Netflix)




    SERIALE

    Dla tych z Was, którzy skłonni są obejrzeć coś nieco dłuższego, przygotowałam zestaw produkcji serialowych. Także z podziałem na gatunki/preferencje. Mam nadzieję, że wśród nowszych i starszych tytułów znajdziecie coś dla siebie!



    DLA MIŁOŚNIKÓW DRAMATÓW

    (Źródło: filmweb.pl)

    OLIVE KITTERIDGE (HBO)

    WATAHA (HBO)

    PAKT (HBO)

    NIEWIARYGODNE (Netflix)

    CZARNE LUSTRO (Netflix)


    DLA FANÓW TEMATYKI HISTORYCZNEJ

    (Źródło: spidersweb.pl)

    KOMPANIA BRACI (HBO)

    CZARNOBYL (HBO)



    DLA POSZUKIWACZY NOWOŚCI 

    (Źródło: teleman.pl)

    CHYŁKA (Player)

    NA CAŁY GŁOS (HBO)

    ROK ZA ROKIEM (HBO)

    SEX EDUCATION (Netflix)

    FORMUŁA 1. DRIVE TO SURVIVE (Netflix)


    DLA MIŁOŚNIKÓW KLASYKI

    (Źródło: swiatseriali.pl)

    PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH (vod.tvp.pl)

    WOJNA DOMOWA (vod.tvp.pl)

    CZTEREJ PANCERNI I PIEC (vod.pl)

    PRZYJACIELE (Netflix)


    Continue Reading

    To jedna z najgorętszych produkcji Netflixa w ostatnim czasie. Wydawałoby się, że dostaniemy coś w stylu "13 powodów", ale w wersji komediowej, a tu... duże zaskoczenie! Bo "Sex Education" nie jest typowym serialem dla młodzieży. To propozycja w zasadzie dla wszystkich. Świetnie napisana, bardzo dobrze poprowadzona, genialnie zrealizowana. Istna perełka!

    (Źródło: jedenelement.pl)

    Nastoletni Otis, syn pary terapeutów, lubi żyć w cieniu. W przeciwieństwie do swojego przyjaciela, Erica, nie chce się wyróżniać strojem, fryzurą, makijażem. Unika spotkań z nieznajomymi, nie ciągnie go do uczestnictwa w imprezach. O dziwo, gdy trafia na Maeve uznawaną za szkolną łobuziarę, a w rzeczywistości inteligentną, pracowitą feministkę o nieco buntowniczym wyglądzie, wszystko się zmienia. Oboje "otwierają" szkolną poradnię seksualną zwaną kliniką. Po rady Otisa ustawia się kolejka koleżanek i kolegów ze szkolnej ławki. Chłopak, dzięki wiedzy zdobytej za sprawą mamy-sekusolożki, pomaga potrzebującym, zbija krocie oraz zyskuje status eksperta w sprawach seksu nadal będąc... prawiczkiem.


    (Żródło: youtube.com)

    Co mnie urzekło w "Sex Education"? Chyba wszystko! Już pierwszy odcinek skutecznie wciąga widza, oczarowuje go pięknymi zdjęciami i szczerze bawi. Wszystkich nieprzekonanych do produkcji zachęcam do zapoznaniami się z zaletami serialu. Przed Wami 5 mocnych argumentów, by już dzisiaj zacząć przygodę z Otisem i jego ekipą! :)


    HISTORIA

    Nade wszystko serial jest po prostu rewelacyjną historią. Losy Otisa i jego znajomych zostały opowiedziane (tak w pierwszym, jak i drugim sezonie) naprawdę bardzo dobrze. Mamy możliwość poznania wielu bohaterów i problemów, z jakimi się borykają. Stworzono fantastyczne, ciekawe postacie, których losy śledzimy z ogromnym zainteresowaniem i zaangażowaniem. Co ważne. bardzo dobrze napisane są także dialogi, które to niejednokrotnie psują nawet najfajniejsze scenariusze. 



    (Źródła: pl.ign.com)

    TEMATYKA

    Ogromnym plusem produkcji jest głośne i odważne mówienie o seksie. A tak naprawdę prowadzenie, w przystępnej formie, lekcji edukacji seksualnej. Bez zbędnego zażenowania, za to z jawnym obalaniem mitów. Bez straszenia seksem i jego konsekwencjami, za to z otwartym powiedzeniem o jego blaskach i cieniach. "Sex Education" to nie tylko seks. To również lekcja tolerancji i nauka samoakceptacji, która dla młodych jest wręcz niezbędna w tym tak trudnym okresie jakim jest dojrzewanie. To nauka akceptowania nie tylko swojego wyglądu czy preferencji seksualnych, ale i próba zaakceptowania własnych wad i zalet, poradzenia sobie z głęboko skrywanymi lękami. Serial bardzo konkretnie mówi również o tym, że dorośli (rodzice, nauczyciele, przyjaciele rodziny) powinni służyć wsparciem w poszukiwaniu prawdziwego "ja" nastolatków. Nie mają być tylko swoistymi opiekunami (dać dach nad głową, czyste ubrania, zaspokoić głód, umożliwić naukę), ale też mentorami. Pokazać jak radzić sobie z problemami, zachęcać do próbowania nowych rzeczy i rozwijania pasji, a także motywować do odkrywania w czym się jest dobrym i co daje nam radość.


    PRZESŁANIE

    Chociaż "Sex Education" zdaje się wpisywać w nurt tzw. teen series, śmiało może uchodzić za... poradnik dla rodziców! Niejednokrotnie obserwujemy na ekranie sceny z życia rodzinnego: bunt nastolatków, kłótnie, dylematy rodzicielskie. Widzimy jak różni bohaterowie radzą sobie (albo i nie) z problemami związanymi z wychowaniem dorastających dzieciaków. Postać Jean jest tu przykładem zdroworozsądkowej matki, dbającej o właściwe przygotowanie syna do życia, także tego erotycznego. I choć jest nieco zbyt opiekuńcza i - trzeba przyznać - wścibska, to może stanowić jakiś punkt odniesienia dla współczesnych matek. Ojcowie mogą za to przejrzeć się w postaci ojca Adama, dyrektora Groffa albo ojca Erica, pana Effionga reprezentujących dwa zupełnie różne wzorce ojcostwa. Pierwszy jest szorstki, władczy, nadmiernie wymagający, drugi zaś w wielu momentach ukazuje dobroć i wsparcie jakim darzy swego syna. Śledząc kolejne losy bohaterów serialu starsi widzowie mają zatem możliwość zaczerpnięcia wiedzy na temat mądrego rodzicielstwa. Sądzę, że to wielki sukces "Sex Education", by jedna produkcja mogła tak wiele cennych rad przekazać tak wielu różnym odbiorcom! 



    (Źródła: wyborcza.pl i ladbible.com)


    HUMOR

    Umówmy się, serial nie odniósłby aż takiego sukcesu, gdyby nie miał w sobie tej idealnie wyważonej dawki humoru. Lekkiego, inteligentnego, momentami wręcz sarkastycznego. A czasami i zupełnie prostego, ale nadal pojawiającego się w odpowiednich dawkach, w odpowiednim momencie. Twórcy w bardzo przemyślany sposób ten humor nam dawkują. On sprytnie przewija się w poszczególnych wątkach serialu na przemian z elementami dramatu. 


    ESTETYKA

    "Sex Education" skradł moje serce także za sprawą przepięknej warstwy wizualnej. Wiem, że wielu widzów zachwyca się wspaniałą ścieżką dźwiękową, ale w moim odbiorze to właśnie świetne zdjęcia i cudne kolory budują nietuzinkowy klimat produkcji. Można odnieść wrażenie, że historia opowiadana jest współcześnie (bohaterowie korzystają z technologii: laptopy, smartfony), ale cała scenografia zdaje się przenosić nas do przeszłości. Chwilami czuję się jak w latach 50., innym razem jak gdzieś pomiędzy latami 70. a 80. Wspaniałe obrazki stanowią dla mnie wisienkę na torcie.

    (Źródła: teleshow.wp.pl)

    Continue Reading

    Od jakiegoś czasu chętniej i znacznie częściej sięgam po seriale. Stare, nowe, polskie, zagraniczne. Przeróżne! Po raz kolejny zabrałam się więc za serialowe podsumowanie roku. A ten rok był intensywny! Zobaczyłam 16 nowych tytułów serialowych oraz 6 kontynuacji (nowych sezonów). W dodatku, po raz pierwszy w życiu, obejrzałam "How I met your mother". I to od deski do deski!


    (Źródło: pl.freepik.com)


    NAJLEPSZE SERIALE ZAGRANICZNE
    EUFORIA (HBO)
    Sztos! Przejmująco realny, a zarazem niezmiernie wstrząsający i smutny serial o nastolatkach XXI wieku. Obraz mnóstwa pułapek czyhających na młodych ludzi poszukujących drugiej połówki, własnych pasji, pomysłu na swoją przyszłość. To także mocno poetycka, wizualnie przepiękna produkcja o walce z uzależnieniem. Chapeau bas dla całej ekipy za świetny scenariusz, genialny casting, bardzo dobrą młodą obsadę, ale i muzykę, zdjęcia, montaż. To jak dla mnie chyba najlepszy serial roku!

    PS Fajnym zabiegiem jest rozpoczynanie każdego odcinka króciutkim zarysowaniem jednego z głównych bohaterów.
    (Źródło: wprost.pl)

    NIEWIARYGODNE (NETFLIX)

    Kryminalna opowieść na faktach. Historia młodej kobiety, której tak władze, jak i najbliżsi, nie wierzą, że została zgwałcona. Zagadkę jak było naprawdę próbują rozgryźć dwie policjantki. Różni je niemal wszystko: temperament, sposób pracy, doświadczenie zawodowe. Decydują się jednak na współpracę, by doprowadzić sprawę do końca. Świetny duet Toni Collette-Merritt Wever i sporo emocji - warto nadrobić!


    (Źródło: spidersweb.pl)

    ROK ZA ROKIEM (HBO)
    Kolejna genialna produkcja HBO! "Rok za rokiem" połknęłam niemal w całości, za jednym zamachem. To obraz o tym, jak media społecznościowe, rozwój technologii i szerzący się populizm mogą w bardzo krótkim czasie zmienić naszą rzeczywistość. Przerażający! Ale i niesamowicie ciekawy. Bardzo, ale to bardzo czekam na ciąg dalszy!

    (Źródło: wprost.pl)

    CZARNOBYL (HBO)
    Kolejna produkcja, którą śmiało można nazwać "serialem roku". Tytuł, o którym każdy słyszał. Ba, i który niemal każdy obejrzał. Serial nie dość, że otrzymał bardzo wysokie noty w rankingach publiczności (9/10 Filmweb, 9.5/10 IMDb, 96-98% Rotten Tomatoes), to jeszcze zgarnął dwa Złote Globy (za najlepszy serial limitowany oraz dla najlepszego aktora drugoplanowego w serialu limitowanym). Genialny tak aktorsko, jak i realizacyjnie. Trzyma w napięciu do ostatniej minuty. Recenzję miniserialu przeczytacie TUTAJ.


    (Źródło: naekranie.pl)

    FORMUŁA 1: DRIVE TO SURVIVE (NETFLIX)

    "Formuła 1: Drive to survive" jest dla mnie największym serialowym zaskoczeniem tego roku. To fenomenalny dokument o najpopularniejszym wyścigu rajdowym, który... nigdy mnie nie interesował. Kompletnie nie znam się na samochodach, nie śledzę informacji o F1, a ta produkcja wciągnęła mnie niesłychanie. Do tego stopnia, że nie mogłam doczekać się odpalenia kolejnego odcinka i naprawdę czekam na drugi sezon!
    Ogromną zasługą tego mojego (i nie tylko mojego!) rozkochania w tym serialu jest pomysł. I rewelacyjny montaż. Fragmenty wyścigów są tu sprytnie poprzeplatane materiałami z backstage'u, wywiadami z kierowcami, szefami ich zespołów czy komentarzami dziennikarzy. Poznajemy i poszczególne drużyny (sprzęt, wewnętrzne konflikty, rywalizację między kierowcami), jak i sylwetki najważniejszych kierowców Formuły 1. Emocje gwarantowane!

    (Źródło: f1fanklub.pl)

    NAJLEPSZY SERIAL POLSKI

    CHYŁKA: ZAGINIĘCIE (TVN)
    W tym roku trochę odpuściłam polskie seriale. Po kilku zeszłorocznych niewypałach ("Ultraviolet", "Pułapka") mocno okroiłam liczbę rodzimych produkcji serialowych, które mogłam obejrzeć. Zdecydowałam się jedynie na dwa tytuły (nie licząc "Watahy", której 3-ci sezon ruszył dopiero w grudniu), oba TVN-owskie: "Odwróceni. Ojcowie i córki" oraz "Chyłka: Zaginięcie". O ile pierwszy dość mocno mnie rozczarował, tak drugi był dużym zaskoczeniem. Genialna opowieść kryminalna. Pełna napięcia, dramatyzmu. Ze świetną kreacją Magdaleny Cieleckiej, której bohaterka choć odrzuca, to jednak paradoksalnie przyciąga. Więcej o serialu przeczytacie TU.


    (Źródło: antyradio.pl)

    CIEKAWE PROPOZYCJE SERIALOWE 

    AFTER LIFE (NETFLIX)
    Słodko-gorzka propozycja Netflixa o zmaganiach ze stratą. Chyba jedyny (jak dotąd) obejrzany przeze mnie serial o żałobie. Smutny, ale i komiczny. Z pewnym promyczkiem nadziei. Naprawdę dobry, szczególnie dzięki świetnej grze Ricky'ego Gervaisa.

    (Źródło: serialowa.pl)

    STATUS ZWIĄZKU (HBO)
    "Status związku" to miniserial HBO, który trudno nazwać najlepszą produkcją tego roku. Ale jest na tyle interesujący, że nie sposób o nim nie wspomnieć w serialowym podsumowaniu 2019. Urzekła mnie minimalistyczna konwencja, bo w obliczu gigantycznych budżetów na przeróżne produkcje, rozegranie historii dwojga ludzi, jedynie ze sobą rozmawiających, i to zawsze w tym samym miejscu: w barze, jest czymś ciekawym. I odważnym. Jeśli ma się do dyspozycji dwójkę dobrych aktorów (Rosamund Pike i Chris O'Dowd), którzy jako partnerzy uczęszczający na terapię małżeńską, rozmawiają nie tylko o blaskach i cieniach swojego związku, ale i problemach współczesnego świata, to miniserial po prostu nie może nie wyjść.

    (Źródło: eska.pl)
    NAJLEPSZY SERIAL OBEJRZANY W 2019

    HOW I MET YOUR MOTHER (NETFLIX)
    Zdradzę Wam pewien sekret: to ukochany serial mojego chłopaka. Musiałam go więc wreszcie zobaczyć, choć zawsze robiłam uniki, bo wydawał mi się nudny, a postać Barneya na maksa odrzucająca. Przekonałam się i... nadrobiłam wszystkie 208 odcinków w ciągu chyba 4 miesięcy! Serial urzekł mnie fajnym pomysłem na bohaterów: tak ich rys charakterologiczny, jak i całościowe podejście stawiania pierwszych kroków w dorosłość rozumianą jako znajdywanie poważnej pracy, zakładanie rodziny, urządzania własnego mieszkania. Choć realizacyjnie pozostawia sporo do życzenia, zrzucam niedoróbki na fakt, że minęło niemal 15 lat (sic!) od jego premiery.
    Oczywiście "Friends" chyba już na zawsze pozostaną moim ukochanym serialem, ale już wiem, że do HIMYM za jakiś czas chętnie wrócę. To sprawdzona, dobrej jakości rozrywka, której poszczególne gagi i hasła weszły już do mojego życia (JINX!).

    (Źródło: serialesrebrnegoekranu.pl)

    Continue Reading
    Older
    Stories

    Polub na Facebooku

    Śledź na Instagramie

    SnapWidget · Instagram Widget

    Szukaj

    recent posts

    Archiwum

    • ▼  2020 (12)
      • ▼  października 2020 (1)
        • "Dzieci siostry Bernadetty" - przerażający dokumen...
      • ►  kwietnia 2020 (1)
      • ►  marca 2020 (3)
      • ►  lutego 2020 (4)
      • ►  stycznia 2020 (3)
    • ►  2019 (27)
      • ►  listopada 2019 (1)
      • ►  października 2019 (3)
      • ►  września 2019 (1)
      • ►  sierpnia 2019 (1)
      • ►  lipca 2019 (4)
      • ►  czerwca 2019 (2)
      • ►  maja 2019 (2)
      • ►  kwietnia 2019 (2)
      • ►  marca 2019 (3)
      • ►  lutego 2019 (3)
      • ►  stycznia 2019 (5)
    • ►  2018 (34)
      • ►  grudnia 2018 (2)
      • ►  listopada 2018 (3)
      • ►  października 2018 (3)
      • ►  września 2018 (3)
      • ►  sierpnia 2018 (4)
      • ►  lipca 2018 (1)
      • ►  czerwca 2018 (3)
      • ►  maja 2018 (3)
      • ►  kwietnia 2018 (3)
      • ►  marca 2018 (3)
      • ►  lutego 2018 (5)
      • ►  stycznia 2018 (1)
    • ►  2017 (38)
      • ►  grudnia 2017 (3)
      • ►  listopada 2017 (4)
      • ►  października 2017 (4)
      • ►  września 2017 (4)
      • ►  sierpnia 2017 (5)
      • ►  lipca 2017 (1)
      • ►  maja 2017 (3)
      • ►  kwietnia 2017 (1)
      • ►  marca 2017 (3)
      • ►  lutego 2017 (4)
      • ►  stycznia 2017 (6)
    • ►  2016 (36)
      • ►  grudnia 2016 (2)
      • ►  listopada 2016 (5)
      • ►  października 2016 (6)
      • ►  września 2016 (5)
      • ►  sierpnia 2016 (2)
      • ►  maja 2016 (1)
      • ►  kwietnia 2016 (8)
      • ►  marca 2016 (3)
      • ►  lutego 2016 (1)
      • ►  stycznia 2016 (3)
    • ►  2015 (57)
      • ►  grudnia 2015 (4)
      • ►  listopada 2015 (9)
      • ►  października 2015 (4)
      • ►  września 2015 (4)
      • ►  sierpnia 2015 (3)
      • ►  lipca 2015 (2)
      • ►  czerwca 2015 (2)
      • ►  maja 2015 (6)
      • ►  kwietnia 2015 (6)
      • ►  marca 2015 (5)
      • ►  lutego 2015 (6)
      • ►  stycznia 2015 (6)
    • ►  2014 (75)
      • ►  grudnia 2014 (8)
      • ►  listopada 2014 (12)
      • ►  października 2014 (17)
      • ►  września 2014 (15)
      • ►  sierpnia 2014 (5)
      • ►  lipca 2014 (1)
      • ►  czerwca 2014 (7)
      • ►  maja 2014 (2)
      • ►  kwietnia 2014 (5)
      • ►  marca 2014 (2)
      • ►  stycznia 2014 (1)
    • ►  2013 (11)
      • ►  listopada 2013 (1)
      • ►  października 2013 (4)
      • ►  września 2013 (1)
      • ►  lipca 2013 (1)
      • ►  czerwca 2013 (1)
      • ►  kwietnia 2013 (3)
    • ►  2012 (21)
      • ►  grudnia 2012 (3)
      • ►  listopada 2012 (10)
      • ►  października 2012 (5)
      • ►  kwietnia 2012 (2)
      • ►  marca 2012 (1)

    Obserwatorzy

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    Czytam

    • KULTURALNIE PO GODZINACH
      Londyński Wallace Collection
      5 miesięcy temu
    • Apetyt na film - blog filmowy
      Hello world!
      1 rok temu
    • Z górnej półki
      Zielone Botki: Stylowe i Wygodne Buty na Każdą Okazję
      2 lata temu
    • FILM planeta
      FILMplaneta powraca!
      4 lata temu
    • ekran pod okiem
      A Virtual Reality Soldier Simulator
      6 lat temu
    • pocahontas recenzuje
      "Cheer" - serial Netflixa
      6 lat temu
    • Po napisach końcowych
      Październik w kinie (Joker, Był sobie pies 2, Czarny Mercedes, Boże Ciało, Ślicznotki, Zombieland: Kulki w łeb)
      6 lat temu
    • Filmowe konkret - słowo
      Dom, który zbudował Jack (2018) – wideorecenzja
      7 lat temu
    • skrawki kina
      ROMA
      7 lat temu
    • In Love With Movie
      9. Festiwal Kamera Akcja - relacja
      7 lat temu
    • WELUR & poliester
      „Casablanca” x Scenograficzne Szorty
      8 lat temu
    • movielicious - blog filmowy
      15. Tydzień Kina Hiszpańskiego
      11 lat temu
    • Skazany na Kino
      Zodiak (2007)
      11 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko
    Obsługiwane przez usługę Blogger.

    Labels

    Oskary Sputnik WFF dokument dramat festiwal kino akcji kino europejskie kino polskie kryminał serial
    facebook instagram filmweb

    Created with by BeautyTemplates

    Back to top